We wtorek Kamila Gasiuk-Pihowicz została zgłoszona przez klub KO jako jedna z kandydatek Sejmu do Krajowej Rady Sądownictwa. PAP zapytała ją, dlaczego zgodziła się na kandydowanie, choć klub KO zarzuca TK i KRS upolitycznienie i właśnie z tego powodu nie zgłosił do TK żadnego kandydata.
- zaznaczyła Gasiuk-Pihowicz.
- dodała.
Jak podkreśliła, "w opinii licznych autorytetów prawniczych, powinniśmy skierować tam przedstawicieli opozycji, żeby ktoś od wewnątrz mógł rejestrować skalę zniszczeń i upolitycznienie sądownictwa przez PiS". Posłanka zaznaczyła, że przedstawiciele KO od dawna prowadzili rozmowy z organizacjami pozarządowymi i ekspertami. - powiedziała Gasiuk-Pihowicz.
- przekonywała posłanka.
Jak oceniła, wtorkowe orzeczenie TSUE "daje nadzieję, że stan pełnej zgodności KRS z konstytucją może zostać przywrócony". - dodała Gasiuk-Pihowicz.
Gasiuk-Pihowicz obawia się jednak, że PiS nie będzie chciał wybrać nikogo z opozycji do KRS. Może tego dowodzić - jej zdaniem - zgłoszenie przez to ugrupowanie czterech kandydatów na cztery miejsca dla przedstawicieli Sejmu w KRS. - oceniła posłanka KO.
Gasiuk-Pihowicz w obecnej kadencji sprawuje funkcję wiceszefowej komisji sprawiedliwości. Ma wykształcenie prawnicze i ekonomiczne. Pracowała m.in. w Biurze Rzecznika Praw Obywatelskich. Od 2015 roku zasiada w ławach poselskich, początkowo jako posłanka Nowoczesnej. Była reprezentantką Sejmu na forum Zgromadzenia Parlamentarnego OBWE.
Klub PiS zgłosił do KRS kandydatury: Marka Asta, Bartosza Kownackiego, Arkadiusza Mularczyka i Kazimierza Smolińskiego. Klub Lewicy zgłosił Joannę Senyszyn. Listę opublikowano we wtorek wieczorem na stronie internetowej Sejmu. Łącznie zgłoszono sześcioro posłów.
Wybór posłów-członków KRS zgodnie z harmonogramem Sejmu przewidziano na późny wieczór w czwartek. Zgodnie z ustawą, Sejm wybiera spośród posłów czterech członków Rady na czteroletnią kadencję.