Dziennik Gazeta Prawana logo

W Krakowie pożegnano gen. Tadeusza Bieńkowicza "Rączego"

21 grudnia 2019, 16:20
Ten tekst przeczytasz w 6 minut
Pogrzeb gen. Tadeusza Bieńkowicza ps. Rączy w Krakowie
Pogrzeb gen. Tadeusza Bieńkowicza ps. Rączy w Krakowie/PAP
Z udziałem prezydenta Andrzeja Dudy odbyły się w sobotę w Krakowie uroczystości pogrzebowe gen. bryg. Tadeusza Bieńkowicza "Rączego". "Jego walkę z bronią można zamknąć jednym - wstęgą, która spoczywa na jego trumnie i krzyżem Virtuti Militari" - podkreślił prezydent.

Żołnierz AK, kawaler Orderu Virtuti Militari, skazany przez komunistyczne władze na karę śmierci, zamienioną na dożywocie, zmarł 13 grudnia w wieku 96 lat w Krakowie. Jego uroczystości pogrzebowe miały charakter państwowy.

powiedział podczas uroczystości prezydent.

Andrzej Duda podkreślił, że kiedy wybuchła wojna gen. Bieńkowicz miał 16 lat. – stwierdził.

12824600-pogrzeb-gen.jpg
Pogrzeb gen. Tadeusza Bieńkowicza ps. Rączy w Krakowie

Podkreślił, że każdy żołnierz tamtych czasów doskonale wie o tym, że wtedy tego odznaczenia "za darmo, na tak zwane piękne oczy nikomu nie dawano". - zaznaczył prezydent.

Wskazywał, że Bieńkowicz sprzeciwiał się zniewoleniu, które pod fasadą wolności przyszło po zniewoleniu niemieckim. "Zapłacił za to srogą cenę, uwięzienia, tortur, wyroku śmierci" – zaznaczył.

Andrzej Duda podkreślał, że Bieńkowicz "nigdy nie zaparł się sam siebie, nigdy nie zaparł się swojej wiary i przekonań, nigdy nie poddał swojego ducha, nigdy się nie złamał. Dlatego tak często powtarzamy, mówiąc o nim, że był żołnierzem niezłomnym".

Akcentował, że dzięki jego odwadze, niezłomności i służbie Rzeczypospolitej do samego końca, przyszła wolna Polska. mówił.

Przemawiając w kościele Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny, Duda podkreślił, że "Rączy" "nigdy nie epatował cierpieniem, tym, co tak w straszliwy sposób przeżył", lecz zachowywał pogodę, "opowiadał z lekkością o latach swojej walki partyzanckiej, czasem wręcz dowcipnie o rzeczach, które przecież były bardzo trudne.

Wyraził satysfakcję, że z jego rąk oficer otrzymał awans na stopień generalski. – mówił prezydent.

Dodał, że Bieńkowicz "był wodzem dlatego, że chcieli do niego przychodzić. Był cały czas twardym żołnierzem, pokrytym tylko ciałem starszego mężczyzny".

- zakończył Duda.

Mszy św. żałobnej przewodniczył biskup pomocnicy Archidiecezji Krakowskiej Damian Muskus. Jak podkreślił hierarcha, gen. Bieńkowicz miłości do ojczyzny uczył całą swoją postawą, przez lata tułaczki wojennej i powojennych prześladowań. "Dziś dziękujemy Bogu za jego piękne życie, za postawę bohaterską i za miłość ojczyzny" - zaznaczył.

W ostatnim pożegnaniu generała "Rączego" oprócz rodziny, kombatantów, żołnierzy Wojska Polskiego oraz przyjaciół i wychowanków weterana, wzięli udział przedstawiciele władz państwowych i samorządowych – z prezydentem Andrzejem Dudą, szefem Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych Janem Józefem Kasprzykiem oraz prezesem IPN Jarosławem Szarkiem na czele.

Szef UdSKiOR Jan Józef Kasprzyk podkreślił w swoim przemówieniu, że gen. Bieńkowicz był człowiekiem niezwykłym i niezłomnym. podkreślił.

- dodał Kasprzyk.

Według niego "Rączy" był "tym kamieniem rzucanym na szaniec ojczyzny, poświęcał dla niej wszystko i nigdy nie uległ". - podkreślił szef UdSKiOR.

Po mszy kondukt pogrzebowy przeszedł na miejsce wiecznego spoczynku zmarłego w Alei Zasłużonych w wojskowej części Cmentarza Rakowickiego. Uroczystość z udziałem honorowej asysty wojskowej zakończyła salwa honorowa oraz ceremonia złożenia wieńców.

Tadeusz Bieńkowicz "Rączy" urodził się 19 kwietnia 1923 r.; we wrześniu 1939 r. był ochotnikiem w baonie frontowym harcerzy w Lidzie. Od 1943 r. służył w Armii Krajowej na terenie Okręgu Nowogrodzkiego. Przyjął pseudonim "Rączy", pełnił funkcję dowódcy plutonu w 2. batalionie 77. Pułku Piechoty AK. Jako dowódca grupy szturmowej przeprowadził akcję odbicia więźniów w Lidzie, za co został uhonorowany Krzyżem Srebrnym Orderu Virtuti Militari.

Po zakończeniu wojny i przedostaniu na terytorium Polski nie ujawnił się - do czerwca 1950 r. działał w konspiracji Ruchu Oporu Armii Krajowej. Aresztowany przez UB w Gdańsku za działalność antykomunistyczną, poddany wielomiesięcznym przesłuchaniom i torturom, po procesie został skazany na karę śmierci, zamienioną na dożywocie. W maju 1956 r. na mocy amnestii został zwolniony z więzienia.

Przez wiele lat prowadził aktywną działalność społeczno-kombatancką. W 2016 r. za wybitne zasługi w pielęgnowaniu pamięci o najnowszej historii Polski, za działalność kombatancką i społeczną odznaczony został Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski.

W 2018 r. prezydent Andrzej Duda wręczył mu awans generalski.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj