W nocy z wtorku na środę amerykańska baza lotnicza Al Asad w pobliżu miasta Hit w środkowym Iraku oraz lotnisko wojskowe Irbilu w irackim Kurdystanie zostały ostrzelane pociskami wystrzelonymi z terytorium Iranu. Na obie bazy spadło ponad tuzin pocisków.
- powiedział szef MSZ.
Czaputowicz podkreślił, że Polska podziela zdanie sojuszników w NATO co do kontynuacji misji w Iraku. - powiedział szef resortu spraw zagranicznych.
Stanowisko polskie zakłada - podkreślił Czaputowicz - - powiedział.
Pytany, jak Polska ocenia decyzję USA o zabiciu m.in. irańskiego generała Kasema Sulejmaniego, dowódcy elitarnej jednostki wojskowej Al-Kuds, który zginął pod koniec ubiegłego tygodnia w Bagdadzie w ataku sił USA, Czaputowicz zaznaczył, że jako minister spraw zagraniczny nie chce wdawać się w tego typu debaty.- powiedział Czaputowicz.
- dodał szef polskiej dyplomacji.
Zaznaczył, że decyzja o zabiciu - powiedział.
Podkreślił, że - powiedział szef MSZ.
Amerykańska baza lotnicza Al Asad jest wykorzystywana przez wojska USA w ramach Międzynarodowej Koalicji walczącej z Państwem Islamskim. Jest ona również miejscem stacjonowania około setki personelu wojskowego z Polski. W bazie wojskowej w Irbilu w irackim Kurdystanie, którą również ostrzelano, przebywa z kolei oprócz Amerykanów 115 żołnierzy niemieckich oraz kilku polskich żołnierzy i pracowników.
Ani amerykańskim, ani sojuszniczym żołnierzom nic nie zagraża - zapewniają władze wojskowe krajów zaangażowanych w działania koalicji. Stan liczbowy kontyngentu USA w Iraku wynosi 5 tys. żołnierzy.