Pytany w TVN24, czy b. premier, b. szef Platformy i b. szef Rady Europejskiej, zaangażuje się w kampanię wyborczą Kidawy-Błońskiej, Budka odpowiedział: . Dopytywany, czy Tusk jest potrzebny, Budka ocenił, że "w określonej formule jest potrzebny".
- powiedział szef PO.
W odpowiedzi na pytanie, czy nie obawia się, że paradoksalnie Tusk wcale nie będzie pomocą dla Kidawy-Błońskiej, gdyż sam przyznawał, że ma "negatywny elektorat, że jest w tym kraju niewybieralny", Budka zaznaczył, że Tusk jest "jednym z najważniejszych europejskich polityków" i przez ostatnie pięć lat "miał bardzo dobre relacje z głowami największych światowych mocarstw".
- uważa Budka.
Budka o wydarzeniach z Łowicza
Lider Platformy był także pytany, gdzie jest jego zdaniem granica wolności słowa, na którą mogą sobie pozwolić ludzie np. na wiecach wyborczych, a jako przykład do oceny została przytoczona sytuacja z czwartkowego spotkania prezydenta Andrzeja Dudy w Łowiczu, gdy jeden z manifestujących trzymał transparent z napisem "Mamy durnia za prezydenta".
- mówił.
Dopytywany, czy w tym przypadku nie było już przekroczenia granicy dobrego smaku, wolności słowa, swobody wypowiedzi, bo przecież "po coś ten przepis o znieważeniu głowy państwa jest", Budka ocenił, że mamy do czynienia z paradoksem.
- mówił Budka.
Podkreślił, że "nie pochwala tego typu działań, natomiast, jeżeli wyborca chce skrytykować, to krytykuje nie prezydenta, krytykuje kandydata". - stwierdził.
Budka mówił także, że "można zrozumieć zdenerwowanie, kiedy nagle, po pięciu latach, pan prezydent dowiaduje się, że nie jest tak kochany, jak mu to przedstawia telewizja publiczna, że nie jest osobą, która jest przez wszystkich lubiana". - powiedział. Dodał, że "to powinno być przyczynkiem do refleksji ze strony głowy państwa".
W czwartek na rynku w Łowiczu podczas wizyty prezydenta w tym miejscu, zatrzymany został 65-letni mieszkaniec miasta, który miał trzymać transparent z obraźliwymi treściami. Według mediów widniał na nim napis: "Mamy durnia za prezydenta". Rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Łodzi Krzysztof Kopania poinformował, że Prokuratura Rejonowa w Łowiczu postawiła zatrzymanemu zarzut znieważenia prezydenta RP. Zgodnie z art. 135 Kodeksu karnego czyn ten zagrożony jest karą więzienia do trzech lat.