W Polsat News, gdzie gościł w poniedziałek Hołownia, pytano go o sobotnie konwencje wyborcze jego kontrkandydatów w wyborach prezydenckich, czyli kandydatki Koalicji Obywatelskiej Małgorzaty Kidawy-Błońskiej i prezesa PSL Władysława Kosiniaka-Kamysza. Ocenił je jako "bardzo ładne". - dodał.
- ocenił.
Na uwagę, że Hołownia jest "biednym kandydatem", ten zaczął się śmiać i dodał, że wzruszył go ten przymiotnik. - przekonywał. - podkreślał.
Hołownia podkreślał, że "kampania wyborcza jest o budowaniu ludzi, o łączeniu ludzi wokół jakiejś idei, o próbie walki o komplementację tej idei w systemie władzy i my właśnie to robimy, robimy to organicznie". - mówił.
Kandydat na prezydenta był również pytany o to, że skoro na konwencjach jego kontrkandydatów występują ich współmałżonkowie, to czy jego żona też będzie występować w kampanii. - odpowiedział. Bardzo fajne było to wystąpienie Pauliny Kosiniak-Kamysz. - mówił. Pytany, czy są w tej kwestii ustalenia, odparł: "Pracujemy nad tym".
- powiedział. Zapytany, czy powinna skrytykować urzędującego prezydenta Andrzeja Dudę jako zwierzchnika sił zbrojnych, Hołownia odpowiedział: Spokojnie, nad tym jeszcze popracujemy, na to przyjdzie czas. - dodał.
Hołownia poinformował także, że w tym tygodniu odbędzie się jego "wydarzenie programowe", które pokaże kolejne elementy jego programu.
W wyborach prezydenckich, które odbędą się 10 maja, o urząd prezydenta RP - oprócz Szymona Hołowni - ubiegają się m.in.: obecny prezydent Andrzej Duda, kandydatka KO Małgorzata Kidawa-Błońska, kandydat Lewicy Robert Biedroń, kandydat Konfederacji Krzysztof Bosak oraz lider PSL Władysław Kosiniak-Kamysz (PSL).