Pan pozdrowi brata, panie redaktorze - mówi europoseł Tarczyński na opublikowanym na Twitterze nagraniu. - Zabrakło panu języka tym razem? Do posła się pan boi odezwać? Pozdrowienia pan przekaże dla brata, a jak nie, to ja przekażę - dodał Tarczyński.

Reklama

Tarczyńskiemu chodzi o Stefana Michnika, byłego stalinowskiego sędziego, który obecnie mieszka w Szwecji. Trafił tam wraz z grupą 2,5 tys. polskich migrantów, których po wydarzeniach marcowych 1968 roku, w latach 1969-71 przyjęło państwo szwedzkie. W "Dagens Nyheter" Michnik opowiadał, że będąc w ośrodku przejściowym dla uchodźców we Włoszech starał się o możliwość wyjazdu do USA, ale nie uzyskał pozwolenia, jak sądził, z powodu swojej komunistycznej przeszłości.

- Adam nie ma nic wspólnego z moją sprawą - powiedział Wirtualnej Polsce Stefan Michnik. - Słyszałem, że jest za to atakowany. Adam za mnie nie może odpowiadać, tak jak ja nie mogę odpowiadać za Adama. To trudno sobie wyobrazić. Ale jeśli ktoś chce sobie na tym robić akcent polityczny... i jak to zostanie przyjęte, to już inna sprawa.

Post polityka oburzył wielu komentatorów.

- Co robił Tarczyński z Michnikiem w pociągu? Naśladował Dziadka - skomentował Wojciech Jabłoński.

Według Wojciecha Wybranowskiego, Tarczyński "nie poniżył zdrajcy Stefana, tylko zaczepił 74-letniego Adama".

"Ganianie po pociągu 73 latka, który parę lat spędził w więzieniu, by pan poseł Tarczynski mógł dziś dostawać pensje europarlamentarną wydaje mi się po ludzku obrzydliwe. A tekst o pozdrawianiu brata to poczucie obrzydzenia pogłębia" - napisała dziennikarz TVN24 Konrad Piasecki.

"Podstawowe zasady kindersztuby podpowiadają, by - jeśli ma się do kogoś pretensję - umieć to grzecznie wyartykułować. A nie zaczepiać go w pociągu tekstami, które są na poziomie sieciowych trolli a nie kogoś kto PRACUJE jako polski poseł w Parlamencie Europejskim" - dodał Piasecki.

Hańbą ostatnich 30 lat jest przemysł kłamstw, pogardy i nienawiści stworzony przeciw braciom Kaczyńskim i tworzonemu przez nich środowisku politycznemu. Nic jednak nie usprawiedliwia chamstwa. Także wobec tych, którzy tę pogardę akceptowali i szerzyli - skomentował Paweł Szefernaker.

Tak jak Tarczyński od lat traktuje słabszych, starszych i kulturalnych, tak i on w końcu zostanie potraktowany. I radzę mu, żeby zaczął nosić ochraniacz na zęby, bo immunitet niewiele mu pomoże - powiedział z kolei Władysław Frasyniuk w rozmowie z gazeta.pl. Poseł odpowiedział na te słowa wpisem na Twitterze. "Pan mi grozi Panie Frasyniuk?" - zapytał.

Mucha: Tarczyński zachował się niewłaściwie podczas spotkania z Michnikiem

O zachowanie Tarczyńskiego pytany był Paweł Mucha w programie "Tłit".

Zaznaczył on, że Tarczyński jest dzisiaj posłem w Parlamencie Europejskim i nie jest członkiem sztabu wyborczego prezydenta Andrzeja Dudy, ani pracownikiem Kancelarii Prezydenta.

Uważam, że nikt nie powinien nikogo rozliczać za zachowania brata - powiedział wiceszef Kancelarii Prezydenta.

Jeżeli można mieć pretensje do pana redaktora Adama Michnika za jego wypowiedzi, zachowania też bardzo często budujące negatywne emocje, bo takich wypowiedzi skrajnych pana redaktora jest bardzo wiele i takich nieakceptowalnych, jeżeli chodzi o język debaty też, ale nie usprawiedliwia to sytuacji rozliczania za zachowanie brata. Ja uważam, że w tej sytuacji Dominik Tarczyński zachowywał się niewłaściwie - powiedział Mucha.