Po posiedzeniu Rady Gabinetowej premier powiedział, że pakiet - będący odpowiedzią na kryzys, który dotknie nas w związku z epidemią koronawirusa - składa się z pięciu filarów. "Szacunkowa wartość całego pakietu to około 212 mld zł" - poinformował.

Reklama

Pierwsza część pakietu - mówił premier - to filar obrony pracowników przed utratą miejsc pracy. "Są to działania osłonowe dla rynku pracy, po to, żeby w solidarny sposób pracownik, pracodawca, przedsiębiorca, ale i państwo partycypowali w ochronie miejsc pracy" - oświadczył.

Morawiecki poinformował, że dla przedsiębiorców, którzy spełnią kryteria związane ze spadkiem obrotów, zarejestrowaniem straty finansowej, państwo pokryje 40 proc. wynagrodzenia pracowników do wysokości średniego wynagrodzenia w gospodarce krajowej; co najmniej drugie 40 proc. pokrywa pracodawca. - Jestem przekonany, że dzięki temu parę milionów osób, może nawet 3-4 mln osób, będzie bezpieczniejsze na rynku pracy - powiedział premier.

Ponadto, szef rządu przekazał, że dla osób prowadzących własną działalność gospodarczą, pracujących na umowę-zlecenie lub na umowę o dzieło będzie możliwość wypłaty środków do wysokości 80 proc. minimalnego wynagrodzenia.

Morawiecki poinformował również, jeśli zapadnie decyzja o przedłużeniu zamknięcia szkół, przedszkoli, żłobków, zasiłek opiekuńczy dla rodziców dzieci do lat 8 będzie przedłużany o kolejne dwa tygodnie

W środę odbyło się posiedzenie zwołanej przez prezydenta Rady Gabinetowej poświęcone pakietowi pomocowemu dla gospodarki w związku z negatywnymi skutkami epidemii koronawirusa. Po posiedzeniu, premier Mateusz Morawiecki poinformował na Facebooku o powstaniu projektu pod nazwą: Gospodarcza i społeczna tarcza antykryzysowa dla bezpieczeństwa przedsiębiorców i pracowników w związku z pandemią wirusa SARS-Cov-2.

Na konferencji prasowej po posiedzeniu Rady Gabinetowej prezydent Andrzej Duda zwracał uwagę, że choć w Polsce jest coraz więcej zachorowań, liczba zakażonych nie przyrasta w takim tempie, jakiego początkowo spodziewali się eksperci. - Niemniej jednak przyrasta i należy liczyć się z tym, że będzie coraz większa i coraz więcej będzie w związku z tym problemów - zaznaczył.

Duda wskazał, że wiele osób ma możliwość pracy zdalnej, ale wiele osób nie jest w stanie świadczyć jej w ogóle m.in. z uwagi na brak klientów. - Właśnie o tym rozmawialiśmy dzisiaj, bo to była nasza troska już od dłuższego czasu - podkreślił prezydent.

Jak dodał, wielu polskich przedsiębiorców jest dziś w kłopotach. Podkreślił, że pomoc potrzebna jest zarówno najmniejszym przedsiębiorcom, jak i średnim, ale też tym wielkim. - W najtrudniejszej sytuacji są ci najmniejsi, którzy niedawno podjęli inwestycje, ci, którzy wzięli kredyty, którzy zaczęli zatrudniać ludzi, ich pracownicy - zauważył prezydent.

Uznałem, że jest przede wszystkim potrzeba wsparcia tych ludzi ciężko pracujących na co dzień i jako przedsiębiorcy, i jako pracownicy, bo to oni znajdują się dzisiaj w najgorszej sytuacji, co - rzecz jasna - przełoży się w efekcie na całą gospodarkę. W związku z czym, ten pakiet musi być bardzo szeroki, bardzo głęboki, bardzo kompleksowy i musi obejmować wszystkie dziedziny życia - oświadczył prezydent.

Poinformował, że pakiet ten już powstał i w najbliższym czasie będzie przekładany na teksty projektów ustaw. - Mam nadzieję, że w niedługim czasie będziemy mogli go wprowadzić - dodał.