Hołownia w Polsat News ocenił, że projekt ustawy autorstwa posłów PiS zapewniający możliwość głosowania korespondencyjnego wszystkim wyborcom jest "niezgodny z prawem i głęboko niekonstytucyjny". - Wybory korespondencyjne to nie będą wybory powszechne, dlatego że myśl o wprowadzeniu czegoś takiego, tak powszechnego rozwiązania głosowania korespondencyjnego – już tutaj nawet nie mówię o samych aspektach prawnych – wyłączy funkcjonalnie z głosowania rzesze Polaków - setki tysięcy Polaków pozostających za granicą, prawdopodobnie setki tysięcy Polaków, którzy chcieliby głosować w trybie dopisania się do spisu wyborców - powiedział.

Reklama

Zdaniem kandydata na prezydenta "prawdopodobnie chodzi o to, żeby przeprowadzić te wybory na siłę, przepchnąć Andrzeja Dudę przez próg kadencji". - Te wybory, które oni chcą przeprowadzić na siłę, to jest gwałt na demokracji. To jest czyste polityczne oszustwo. To jest niezgodne nie tylko z Konstytucją, ale też i z orzecznictwem Trybunału Konstytucyjnego - stwierdził. Według Hołowni PiS chce "przerzucić odpowiedzialność na obywateli". - Obywatele nie zagłosują w tych wyborach, bo nie będą umieli, bo nie zdążą zamówić pakietów, bo nie będzie to możliwe organizacyjnie, a oni powiedzą: "ale przecież stworzyliśmy możliwość, nie skorzystaliście" - wyjaśnił.

Pytany, czy nie chce stanąć w szranki z Andrzejem Dudą nawet w takiej sytuacji, Hołownia zapowiedział, że będzie "walczył do końca". - Natomiast to jest mecz, który jest nieuczciwy już na tym etapie, dlatego że tylko jeden zawodnik może grać, strzelać bramki, biegać, ma dostęp do wszystkich tych narzędzi, do których my nie mamy dostępu albo do większości z nich - zaznaczył.

Kandydat na prezydenta odniósł się także do wypowiedzi prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego, który w porannym wywiadzie w Polskim Radiu wyraził nadzieję, że w głosowaniu ws. wyborów korespondencyjnych wicepremier, szef Porozumienia Jarosław Gowin "pójdzie razem z obozem, do którego należy i dzięki któremu pełni wysoką funkcję państwową".

Hołownia przyznał, że postawa Gowina wyrażająca sprzeciw wobec przeprowadzenia wyborów 10 maja, zaskoczyła go. - Miałem wrażenie, że on nigdy już nie wydobędzie się z tego "mentalu" Zjednoczonej Prawicy, tego sposobu myślenia o państwie, jaki tam panuje, chęci sprywatyzowania państwa przez jedną partię polityczną, jeden elektorat - zaznaczył.

Zdaniem Hołowni zachowanie Gowina "to jest otwarcie nowych drzwi". - Nie jestem wielkim fanem polityki uprawianej przez Jarosława Gowina, natomiast mam nadzieję, że dzisiaj postawi kropkę nad "i" i że dzisiaj okaże się, że jego słowo rzeczywiście coś znaczy - powiedział.

Projekt ustawy ws. szczególnych zasad przeprowadzania głosowania korespondencyjnego w wyborach prezydenckich zarządzonych w 2020 r. został złożony we wtorek w Sejmie przez posłów PiS. Zgodnie z nim w wyborach tych możliwość głosowania korespondencyjnego przysługiwałaby wszystkim wyborcom. Sejm ma się zająć tym projektem w piątek.