W wywiadzie dla "Gazety Polskiej" Kaczyński był pytany o "czasy tzw. przemysłu pogardy" wobec jego brata - ówczesnego prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Zdaniem prezesa PiS, w tej kwestii mamy do czynienia z ciągłością: dzisiejsza opozycja, a wtedy obóz rządzący "nie akceptuje demokracji". Jak wskazał, o akceptowaniu demokracji możemy mówić wówczas, gdy uczestnik życia publicznego przyjmuje, że może rządzić, ale może też być w opozycji i wszyscy działający legalnie mogą ubiegać się o zdobycie większości i tym samym możliwości realizacji własnych programów.
- ocenił Kaczyński.
Zaznaczył, że dokonywana przez PiS ocena sytuacji w kraju nie zmieniła się od lat 90. - dodał.
- mówił Kaczyński. - stwierdził. Jak ocenił, obecna opozycja nie dorosła do demokracji.
Kaczyński ocenił również, że jego śp. brat "rozpoczął politykę historyczną". Jak mówił, decyzją o fundamentalnym znaczeniu była budowa Muzeum Powstania Warszawskiego. Zdaniem prezesa PiS, budowa muzeum "zmieniła bieg historii - sprawiła, iż pedagogika wstydu zaczęła być coraz mniej skuteczna".
- oświadczył lider PiS.