Dziennik Gazeta Prawana logo

"Szef CBA nie musi się podobać premierowi"

10 stycznia 2008, 20:46
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
quot;Newsweek quot; Premier Donald Tusk jest przeciwnikiem finansowania w tym roku przez Narodowy Fundusz Zdrowia metod zapłodnienia in vitro
quot;Newsweek quot; Premier Donald Tusk jest przeciwnikiem finansowania w tym roku przez Narodowy Fundusz Zdrowia metod zapłodnienia in vitro/Inne
Donald Tusk zapoznał się z kolejnym raportem dotyczącym działalności Centralnego Biura Antykorupcyjnego - notatką z kontroli przeprowadzonej przez Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego. "Nieprawidłowości były" - przyznał premier. Stwierdził jednak, że za wcześnie, by "wyciągać wnioski personalne lub organizacyjne".

Premier stwierdził, że notatka, którą czytał, dotyczy kontroli sposobu przygotowywania przez CBA dokumentów i ich obiegu, szczególnie tzw. dokumentów legalizacyjnych. "Nie wszystko tam grało" - przyznał.

Wczoraj "Gazeta Wyborcza" napisała, że z przeprowadzonej w CBA kontroli wynika, iż Biuro bezprawnie posługiwało się podrobionymi dokumentami. Według informatora gazety kontrolerzy natknęli się "na masę fałszywych dokumentów legalizacyjnych, które nie były odnotowane w rejestrach". "Część przesłano do nas do zniszczenia, ale nie mogliśmy tego zrobić właśnie dlatego, że nie figurują w ewidencji. Odkryliśmy również, że przez długi czas CBA posługiwało się tymi dokumentami bezprawnie" - powiedział informator "GW".

Według "GW", kontrolerzy ABW ustalili, że dopiero 31 sierpnia 2007 r. ówczesny premier Jarosław Kaczyński wydał tajne zarządzenie w sprawie wydawania i posługiwania się przez CBA opisywanymi dokumentami. Było to już - jak napisała gazeta - po ujawnieniu akcji w resorcie rolnictwa dotyczącej afery gruntowej, gdy wielu ekspertów zaczęło kwestionować prawo służb specjalnych do fałszowania użytych w tej prowokacji dokumentów.

Pytany o przyszłość szefa CBA Mariusza Kamińskiego w kontekście kontroli ABW, Tusk powiedział, że "odwołanie Kamińskiego będzie wyłącznie skutkiem łamania prawa lub ustawy o CBA".

"Nie jestem człowiekiem, który wziął władzę po to, żeby wyrzucać urzędników, którzy mi się nie podobają tylko dlatego, że są z innego obozu politycznego. Dlatego tak pieczołowicie i spokojnie badam dokumentację i informacje dotyczące CBA, żeby mieć pełną jasność czy istnieje poważny powód prawny, aby zgodnie z ustawą odwołać pana Kamińskiego. W tej chwili nie jestem gotowy, żeby potwierdzić tego typu informacje" - podkreślił Tusk.

"Żaden szef CBA nie musi się podobać premierowi, ani jego opcji politycznej. Jedynym zadaniem, jakie stawiałbym przed szefem CBA - także gdyby miał to być Mariusz Kamiński - jest determinacja i skuteczność w walce z korupcją, niezależnie od tego, jakich polityków czy urzędników będzie dotyczyła. Warunek: aby było to zgodne z ustawą" - powiedział premier.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj