Koniec z robieniem zakupów dla ministra albo wyprowadzaniem psa marszałka. Oficerowie BOR zbuntowali się i nie mają ochoty dłużej służyć jak lokaje politykom. Teraz będą agentami z prawdziwego zdarzenia - zakłada ustawa o BOR.
Projekt zmian przygotowali sami oficerowie BOR. "Chcemy, by politycy mogli częściej rezygnować z ochrony w sytuacjach prywatnych" - mówi "Super Expressowi" anonimowy oficer BOR. "Dzięki temu nasi ludzie nie będą musieli uczestniczyć np. w zakupach w perfumerii czy imieninach ciotki polityka.
Generał Adam Rapacki, wiceszef MSWiA, przekazał już dokument posłom z komisji spraw wewnętrznych i administracji. Grzegorz Dolniak, wiceszef klubu Platformy Obywatelskiej obiecuje, że przypilnuje, by Sejm szybko się zajął tą sprawą.
"Funkcjonariusz BOR nie będzie już pomagierem w życiu prywatnym urzędnika, a osobą pilnującą jego bezpieczeństwa w sytuacjach zagrożenia" - zapewnia Dolniak.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane