Dziennik Gazeta Prawana logo

Tani podręcznik ląduje w koszu

2 lutego 2008, 02:41
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Ministerstwo rezygnuje z  quot;taniego podręcznika quot;
Ministerstwo rezygnuje z quot;taniego podręcznika quot;/Inne
Kolejny program Romana Giertycha wkrótce trafi do kosza. Tym razem chodzi o "Tani podręcznik", który miał obniżyć ceny szkolnych książek. PO chce bowiem znowelizować ustawę o systemie oświaty tak, by nauczyciele nie byli już ograniczeni przy doborze podręczników - pisze DZIENNIK.

Do tej pory rada pedagogiczna każdej szkoły musiała wytypować najwyżej trzy tytuły do nauczania danego przedmiotu, a zatwierdzone podręczniki musiały obowiązywać w szkole przez trzy lata. Teraz te ograniczenia znikną. By jednak nie dopuścić do sytuacji, w której pedagodzy zbyt często zmienialiby szkolne książki - w znowelizowanej ustawie znajdzie się przepis, że każda zmiana podręcznika będzie musiała być pozytywnie zaopiniowana przez radę rodziców. Nowe prawo ma obowiązywać już od najbliższego roku szkolnego.

Proponowane zmiany chwalą eksperci. "To likwidacja martwych regulacji, które w żaden sposób nie wpłynęły na obniżenie cen szkolnych książek. Ograniczały tylko wolność nauczycieli i kłóciły się z zasadami wolnego rynku" - przekonują. "To była sztuczna restrykcja, która w dużych szkołach mających kilka klas autorskich mogła nawet zawężać ilość realizowanego programu" - tłumaczy Cezary Urban dyrektor najlepszego liceum w Polsce i poseł PO zasiadający w sejmowej komisji ds edukacji.

Jego zdaniem w znowelizowanym prawie powinno być jedynie jasno zapisane, że wybranego podręcznika nie należy zmieniać w trakcie trzyletniego cyklu kształcenia ucznia. "Dobrze jest, gdy podręcznik idzie za uczniem" - argumentuje Urban. Chodzi o to, by nie przerywać programu nauczania związanego z wybraną, konkretną serią podręczników dla kolejnych klas.

Planowane zmiany najbardziej ucieszyły wydawców. "To powrót do zasad wolnego rynku, który jest najlepszym regulatorem jakości i ceny" - mówi DZIENNIKOWI Piotr Marciszuk prezes Polskiej Izby Książki. Zaznacza jednak, że wspólnie z księgarzami i resortem edukacji zamierza wyeliminować patologie, do jakich dochodziło w szkołach w związku z zakupami książek, gdy obowiązywała zupełna dowolność wyboru. "Mamy zamiar zorganizować okrągły stół w tej sprawie. Warto, by ministerstwo jasno powiedziało nauczycielom, co im wolno, a czego nie przy sprzedaży książek" - dodaje.

Niektórzy wydawcy w ramach promocji podręczników w szkole oferowali nauczycielom, którzy dokonywali ich wyboru, pokaźne rabaty przy sprzedaży. Zdarzało się, że nauczyciele sprzedawali podręczniki po cenie detalicznej, a pieniądze ze zniżki trafiały do ich kieszeni. Dochodziło także do sytuacji, gdy wydawca proponował szkole dodatkowe wyposażenie np. pracowni komputerowej za to, że to jego podręczniki zostały wybrane do nauczania.

Zgodnie z nowym prawem dyrektor szkoły nie będzie miał obowiązku organizowania kiermaszy książek w szkole. "Chcemy, aby głos w tej sprawie miała również rada pedagogiczna czy rodziców. W ten sposób dyrektorzy unikną podejrzenia, że organizują kiermasze pod dyktando jakiegoś wydawcy" - przekonuje Domicela Kopaczewska, posłanka PO, która będzie koordynować prace nad nowelizacją ustawy o systemie oświaty.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj