"PiS zrobił to bez naszej zgody. Oni mam to ukradli. Jest to po prostu paskudne" - mówią RMF Łukasz Rybarski i Maurycy Polaski z kabaretu.

Reklama

"My nigdy jako kabaret nie podpisywaliśmy się pod jakąkolwiek opcją. My jesteśmy od tego, żeby niszczyć w zarodku wszelką głupotę, starać się piętnować i ośmieszać głupawe historie, które się dzieją w kraju, bez względu na to kto się wygłupi. Ta piosenka to była po prostu satyra na bałagan panujący w kraju" - tłumaczą satyrycy, którzy nie chcą, by utożsamiano ich z Jarosławem Kaczyńskim i jego partią.

Artyści zdradzają, że PiS chciało im zapłacić za występ na konwencji. Odmówili.

>>> Posłuchaj piosenki "Donald marzy".

W TVN24, jeden z satyryków powiedział, że przed konwencją zgłosili się do niego przedstawiciele PiS. "To była wynajęta przez PiS specjalna agencja, która prosiła o wyrażenie zgody na publiczne wyemitowanie naszej parodii Jożina z Bażin. To spotkało się z naszym absolutnym protestem. Zakazaliśmy jakiegokolwiek wykorzystywania naszej twórczości, czy to w formie audio, czy wideo" - powiedział w TVN24 Łukasz Rybarski.

"Na pewno wystąpimy na drogę sądową o naruszenie praw autorskich i dóbr osobistych, bo nasz wizerunek został wykorzystany propagandowo bez naszej wiedzy i zgody. Tekst, który napisaliśmy jest naszą własnością. Został zacytowany, to wiemy na pewno, i został skojarzony z tą partią, a my tego absolutnie nie chcieliśmy" - protestuje satyryk.

Reklama

Rybarski zapewnił, że kabaret nie ukradł praw autorskich twórcom piosenki Jożin z Bażin, czyli Ivanowi Mladkowi i czeskiej grupie Banjo Band. "Parodia rządzi się swoimi prawami. Stosuje się do niej inne przepisy. My robiliśmy to dla TVP2, która uregulowała rachunek z Mladkiem" - powiedział Rybarski.

Kabaret pod Wyrwigroszem znalazł już naśladowców. Do melodii "Jożina z Bażin" powstała już kolejna piosenka - "Kaczor z bagien", którą zaśpiewał Kabaret Derkacz.

>>> Posłuchaj piosenki "Kaczor z bagien"