Dziennik Gazeta Prawana logo

Sejmowe limuzyny jak taksówki

29 kwietnia 2008, 02:19
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Sejmowe limuzyny wożą posłów niczym taksówki
Sejmowe limuzyny wożą posłów niczym taksówki/Inne
Na parkingu przy ulicy Wiejskiej do dyspozycji parlamentarnych urzędników jest 58 luksusowych limuzyn. Służą one nie tylko do spraw służbowych, ale i prywatnych - odkrył "Fakt". W dodatku okazało się, że flota sejmowych aut jest zbyt skromna i Kancelaria Sejmu rozpisała przetarg na dziewięć kolejnych nafaszerowanych elektroniką pojazdów.

Okazałe toyoty, lancie i peugeoty kursują po Warszawie niczym luksusowe taksówki. Reporterzy "Faktu" przekonali się o tym, gdy prześledzili dzień kilku służbowych aut, a potem poprosili w Kancelarii Sejmu o ich karty drogowe. To dokumenty, w których urzędnicy zapisują przejechaną trasę.

Okazało się, że pracownicy Sejmu nieźle zapisują kursy w celach służbowych, a w tym czasie załatwiają prywatne sprawy. Choćby toyota avensis, która według karty pojazdu miała przejechać na ul. Zagórną i z powrotem do Sejmu, a dziwnym trafem zboczyła z jadącym nią urzędnikiem jeszcze na Dworzec Centralny, by tam kogoś podwieźć, i na ul. Nowogrodzką. Żadnego z tych miejsc urzędnik do karty drogowej wpisać nie polecił.

Takie przypadki można mnożyć. Inny samochód służbowy - Lancia Lybra. W karcie zapisano, że w miniony czwartek między 9.30 a 11.30 przekazana była posłowi Jarosławowi Urbaniakowi na Dworzec Wileński. Tymczasem dziennikarze "Faktu" widzieli ją na drugim końcu Warszawy, w szpitalu MSWiA. Urzędnik, który ją przechwycił, pojechał po prostu odebrać badania.

Pracownicy Sejmu nie widzą nic złego w tym, że wykorzystują służbowe samochody do prywatnych celów. Oszukują jednak nie tylko szefów, ale przede wszystkim podatników, z których pieniędzy te auta zakupiono.

W dodatku Kancelaria Sejmu zdecydowała się kupić dziewięć kolejnych samochodów. Limuzyny, które właśnie są zamawiane, mają być wyposażone w klimatyzację, nawigację satelitarną, elektrycznie sterowane szyby i lusterka, radio z odtwarzaczem CD oraz czujniki parkowania. Takie punkty m.in. znalazły się w przetargowej specyfikacji. Dzięki temu wiadomo, że sejmowi urzędnicy nie zamierzają jeździć samochodami tańszymi niż za 90 tys. zł.

1) centralny zamek zdalnie sterowany
2) dwie poduszki powietrzne przednie
3) dwie poduszki powietrzne boczne
4) dwie kurtyny boczne
5) szyby z przodu i z tyłu sterowane elektrycznie
6) lusterka w kolorze nadwozia, składane, elektrycznie regulowane i podgrzewane
7) klimatyzacja automatyczna
8) systemy: wspomagania kierownicy, wspomagania hamowania, stabilizacja toru jazdy, kontroli napędu, elektronicznego rozkładu sił hamowania oraz systemu zapobiegającego blokowaniu kół przy hamowaniu
9) immobilizer w kluczyku
10) autoalarm
11) radio z odtwarzaczem płyt CD (ze sterowaniem w kierownicy, min. 6 głośników)
12) lampy przeciwmgielne
13) czujnik parkowania

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj