Dziennik Gazeta Prawana logo

Działacze SLD na sekswycieczce po jeziorach

20 maja 2008, 08:21
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Działacze SLD na sekswycieczce po jeziorach
Inne
Politycy SLD, prostytutki i prezydent Olsztyna, który siedzi teraz w areszcie za molestowanie urzędniczek, mieli się bawić podczas specjalnych rejsów na Mazurach. O ekscesach na statku opowiadali w TVN świadkowie, którzy pomagali organizować sekswycieczki po mazurskich jeziorach.

Reporterzy "Superwizjera" TVN odnaleźli kilku znajomych zawieszonego w czynnościach prezydenta Olsztyna. Według nich, Czesław Małkowski miał przygotowywać dla działaczy z centrali SLD tzw. nieoficjalne atrakcje. Zapraszał ich na pokład wynajętego statku. Gościł alkoholem, wybornym jedzeniem i towarzystwem młodych prostytutek.

"Powiem szczerze, że umieją pić alkohol. Dużo piją, ale umieją pić" - zdradza na nagraniu pracownik barki. "Pływał z nami prezydent Olsztyna. Pływały panienki..."

Małkowski dość często brał udział w wyjazdach integracyjnych. Jak wynika z relacji ofiar, dochodziło na nich do seksualnych zbliżeń z podwładnymi. Jeden z rozmówców "Superwizjera" przytacza sytuację, kiedy żona prezydenta pojechała z tracącą wzrok córką do Poznania na operację. "Żona dzwoniła, żeby przyjechał, a on w tym czasie w Warszawie panienkę <popychał>. Dla niego to było ważniejsze i w tym momencie straciłem w ogóle do niego szacunek.

Z kolei były działacz SLD, przedstawiający się jako Andrzej, opowiadał o praktykach rekrutacyjnych prezydenta: "Kobiety spotykały się z nim na różnych imprezach. Oddawały się mu i przez to osiągały sukcesy zawodowe" - czytamy na portalu tvn24.

Małkowski był postacią wpływową w Olsztynie. Liczyli się z nim przedsiębiorcy, księża i lokalne gazety. Zdaniem świadków, miał wpływ na obsadzanie stanowisk w niemal wszystkich miejskich urzędach. "Nie bez powodów miał ksywę Pinochet. Był bezwzględny. Nie wybaczał. Tak było z dyrektorami, z urzędnikami, którzy mówili, że dla nich największym koszmarem była niedziela, bo w poniedziałek idą do roboty i nie wiedzą, za co będą zwolnieni".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj