Podczas konferencji prasowej w Łodzi Morawiecki był pytany, dlaczego polski rząd kupił respiratory przez pośrednika, zamiast nabyć je bezpośrednio od producenta. mówił premier.
Morawiecki wyraził wdzięczność ministerstwu zdrowia i ministrowi zdrowia Łukaszowi Szumowskiemu, że - jak powiedział - - dodał. " - poinformował.
"Gazeta Wyborcza" napisała w czerwcu, że "należąca do handlarza bronią spółka E&K, od której Ministerstwo Zdrowia kupiło 1,2 tys. respiratorów za 200 mln zł, nie dostarczyła jeszcze ani jednego aparatu".
Według "GW" MZ kupiło respiratory od E&K po wyjątkowo wysokich cenach. Za 1,2 tys. aparatów zapłaciło 44,5 mln euro, czyli ok. 200 mln zł. To średnio 165 tys. zł za sztukę, podczas gdy na przykład wysokiej klasy respirator firmy Draeger kosztuje 70-90 tys. zł. Cena respiratorów z dodatkowymi opcjami i oprzyrządowaniem to 110-120 tys. zł. Dostawy miały się zacząć w kwietniu i zakończyć w czerwcu. Minister zdrowia Łukasz Szumowski określił tekst "GW" jako "fałsz". - podkreślał szef resortu zdrowia.