Trzaskowski przebywa w środę w woj. wielkopolskim. Po południu wystąpił na Placu Konstytucji 3 Maja w Pile.

Reklama

Kandydat KO przekonywał, że debata polityczna, która toczy się przed drugą turą wyborów prezydenckich, dotyczy przyszłości. Powinniśmy rozmawiać o przyszłości, a nie rozmawiać o tym, co już dawno było. I zasługujemy na taką debatę - dodał polityk.

Po raz kolejny wezwał Andrzeja Dudę do debaty. Panie prezydencie, zwracam się do pana prezydenta jedynie słusznej opcji politycznej. Panie prezydencie, niech się pan nie boi. Zróbmy debatę, w której będzie można rozmawiać o przyszłości, w której będzie można zadawać panu pytania. Dosyć już tych ustawek w TVP Info, bardzo pana o to proszę - apelował Trzaskowski.

Polityk zaznaczył, że w Polsce potrzebny jest prezydent odważny, ponieważ - jego zdaniem - "sporo będzie poważnych decyzji do podjęcia". I panie prezydencie, nie ma się co bać. Nie ma się co bać pana prezesa, nie ma się co bać swojej własnej partii, już tych pięciu lat wystarczy. Niech pan spojrzy w przyszłość - mówił Trzaskowski, zwracając się do Dudy.

Zachęcał, by porozmawiać o tym, co można wspólnie zrobić. I może nastanie taki czas, kiedy prezydent RP będzie szanował swój podpis, bo składa ten podpis w waszym imieniu i taki czas, w którym prezydent nie będzie musiał podpisywać niczego w nocy, bo w nocy słabo widać - żartował kandydat KO.