Dziennik Gazeta Prawana logo

Zażył amfetaminę i rozbił autobus w Warszawie. Sąd wypuścił kierowcę z aresztu

15 września 2020, 17:34
[aktualizacja 15 września 2020, 17:34]
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Areszt
<p>więzienie, areszt, więzień, ogrodzenie, zamknięcie, izolacja, kraty. / fot. Shutterstock</p>/nieznane
Prokuratura złoży zażalenie na decyzję sądu dotyczącą uchylenia tymczasowego aresztu dla kierowcy autobusu, który pod koniec czerwca spowodował wypadek na trasie S8 - poinformowała  rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Warszawie Aleksandra Skrzyniarz.

Jak przekazała Skrzyniarz, prokuratura nie zgadza się z decyzją sądu.  - powiedziała Skrzyniarz.

Wcześniej Samodzielna Sekcja Prasowa Sądu Okręgowego w Warszawie poinformowała, że sąd, postanowieniem z dnia 15 września dotyczącą Tomasza U. w przedmiocie przedłużenia okresu trwania tymczasowego aresztowania, postanowił nie uwzględnić wniosku prokuratora i uchylił tymczasowe aresztowanie wobec podejrzanego Tomasza U.

Zastosował wobec podejrzanego środki zapobiegawcze w postaci dozoru policji, polegającego na zakazie opuszczania miejsca pobytu podejrzanego na czas dłuższy niż trzy dni i obowiązku stawiennictwa we właściwej dla miejsca zamieszkania jednostce policji raz w tygodniu, jak również na zakazie kontaktowania się ze świadkami w przedmiotowym postępowaniu, zakazu prowadzenia pojazdów mechanicznych i zakazu opuszczania kraju połączonego z zatrzymaniem paszportu.

W areszcie mężczyzna miał przebywać do 23 września.

25 czerwca kierowca autobusu linii 186 Tomasz U. spowodował wypadek na moście Grota-Roweckiego. W wyniku wypadku zginęła pasażerka, a cztery inne osoby zostały ciężko ranne. Sprawca był pod wpływem amfetaminy. Został aresztowany.

Mężczyzna usłyszał m.in. zarzut sprowadzenia katastrofy w ruchu lądowym, w wyniku której doszło do zgonu jednej z pasażerek, a także ciężkich obrażeń u czterech innych osób.

Prokurator przedstawił także Tomaszowi U. zarzut posiadania substancji psychotropowej. Zarzut ten odnosił się do amfetaminy, która została znaleziona w kabinie kierowcy, w kokpicie pod portfelem z dokumentami kierowcy.

Jak informowała prokuratura, podejrzany przyznał się do popełnienia zarzucanych mu czynów.  – informowała Prokuratura Okręgowa w Warszawie. Za to przestępstwo Tomaszowi U. grozi mu do 15 lat więzienia.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj