W poniedziałek Jaśkowiak za pomocą SMS-a poinformował swoją zastępczynię Katarzynę Kierzek-Koperską o odwołaniu z funkcji. W kwietniu publicznie krytykował ją za wprowadzenie zakazu wstępu do miejskich lasów bez konsultacji. Po zwolnieniu Kierzek-Koperska oświadczyła, że Jaśkowiak kłamał w tej sprawie.
Po zwolnieniu Kierzek-Koperska udostępniła mediom SMS-a od Jaśkowiaka, według którego miał on wiedzieć o decyzji dotyczącej zamknięcia miejskich lasów z powodu zagrożenia koronawirusem. - – powiedziała w czwartek PAP. Zarzuciła prezydentowi m.in., że traktował ją gorzej niż innych zastępców. Oceniła również, że samorządowiec "nie lubi kobiet w swoim otoczeniu", a zwolnienie nie dotyczyło jej kompetencji.
- – przyznał w piątek PAP Jacek Jaśkowiak.
Potwierdził, że o zwolnieniu ze stanowiska powiadomił ją SMS-em. - – zaznaczył.
Dodał, że udostępniony przez Kierzek-Koperską SMS dotyczący zamknięcia miejskich lasów był poprzedzony inną wiadomością. Dwie godziny wcześniej Kierzek-Koperska miała go powiadomić, iż sama podjęła w tej sprawie decyzję m.in. z powodu zainteresowania tematem przez dziennikarzy.
- – podkreślił.
Ocenił, że w tej sprawie jego zastępczyni działała nieprofesjonalnie. - – dodał.
Od kwietnia Kierzek-Koperska przebywa na zwolnieniu lekarskim. Jaśkowiak powiedział, że była zastępczyni do tej pory nie powiadomiła go, co jej dolega i w jakim jest stanie. - - zaznaczył.
Przyznał, że w 2018 r. o wyborze Kierzek-Koperskiej na jego zastępczynię zadecydowała umowa koalicyjna między PO i Nowoczesną. - – powiedział Jaśkowiak.
Kierzek-Koperska była szefową wielkopolskiej Nowoczesnej. W poniedziałek opuściła partię. Wcześniej decyzją kierownictwa ugrupowania przestała być przewodniczącą regionu. - – przyznał Jaśkowiak. Zaprzeczył, by uzgadniał zwolnienie zastępczyni z liderem Nowoczesnej. - - dodał polityk.
- – wyjaśnił zwolnienie Kierzek-Koperskiej. Wskazał, że w wywiadach prasowych była zastępczyni mówi m.in. o obradach zarządu miasta.
- – powiedział.
Jaśkowiak zaprzeczył, by traktował Kierzek-Koperską inaczej niż pozostałych zastępców np. w kwestii spotkań zawodowych. - - zaznaczył samorządowiec.
W piątek Katarzyna Kierzek-Koperska powiedziała PAP, że w kwestii SMS-a o zamknięciu lasów nie ma nic nowego do dodania. Słowa Jaśkowiaka o rzekomej chęci zatrudniania w Urzędzie Miasta osób związanych z Nowoczesną nazwała "kolejnym kłamstwem". - - zaznaczyła.