- powiedział PAP Mularczyk, który w poprzedniej kadencji Sejmu - od września 2017 r. - kierował pracami Parlamentarnego Zespołu ds. Oszacowania Wysokości Odszkodowań Należnych Polsce od Niemiec za Szkody Wyrządzone w trakcie II Wojny Światowej.
Podkreślił też, że raport - w związku z tym, że trwają końcowe nad nim prace - nie zostanie opublikowany 1 września w związku z 81. rocznicą wybuchu II wojny światowej. - powiedział.
Poseł PiS dodał też, że znany jest mu szacunek strat wojennych, za które odpowiada III Rzesza Niemiecka, okupująca Polskę w latach 1939-45. "Od czasów powojennych nikt nie podjął się nowoczesnych badań nad stratami wojennymi. Oprócz raportu z 1947 roku nie powstało żadne kompleksowe dzieło i nasz raport wypełni tę lukę" - mówił Mularczyk. Wyraził też przekonanie, że publikacja raportu nastąpi jeszcze w tej kadencji Sejmu.
Dopytywany o przyjętą w raporcie wysokość odszkodowań Mularczyk zaznaczył, że różni się od wynikającej z raportu z 1947 r. kwoty, którą po waloryzacji oszacowano na ok. 850 mld dolarów. - wyjaśnił.
We wtorek mija 81 lat od wybuchu II wojny światowej, która była największą i najkrwawszą wojną w historii ludzkości. Polska, której żołnierze uczestniczyli w większości kampanii wojennych na frontach całego świata, poniosła relatywnie największe straty i szkody demograficzne spośród wszystkich państw walczących i okupowanych. Do dzisiaj rozmiar strat i zakres represji nie jest dokładnie znany; historycy szacują, że Polska straciła ok. 5,9 mln swoich obywateli.