Rabiej wskazał, że prezes Miejskiego Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji podjęła wszystkie konieczne działania zgodnie z ustalonym wcześniej harmonogramem. - - podkreślił.
Jak dodał, miasto prowadzi działania w celu ustalenia przyczyn awarii, m.in. powołując do tego ekspertów. - - powiedział.
Radny Warszawy z ramienia Porozumienia Jan Strzeżek, który wraz z Rabiejem był gościem programu w TVN24, wskazał z kolei, że zarząd MPWiK "nie radzi sobie" z awariami, które mają miejsce w stolicy. - - oznajmił.
Skomentował również przesłanki, na podstawie których MPWiK złożyło zawiadomienie do prokuratury, jako "najzwyczajniej w świecie śmieszne". - - stwierdził.
Do awarii kolektorów odprowadzających ścieki z lewobrzeżnej Warszawy do oczyszczalni Czajka doszło w sobotę 29 sierpnia. Nieczystości – poddane ozonowaniu i oczyszczane mechanicznie – są zrzucane do Wisły. Poprzednia awaria kolektorów nastąpiła rok temu, również pod koniec sierpnia. Zbudowanym z inicjatywy rządu i sfinansowanym z budżetu państwa tymczasowym rurociągiem umieszczonym na moście pontonowym ścieki płynęły do oczyszczalni w czasie, gdy MPWiK naprawiał układ pod Wisłą – do połowy listopada.
We wtorek po raz kolejny ma ruszyć budowa mostu pontonowego, na którym umieszczony zostanie tymczasowy przesył awaryjny. Tym razem koszty budowy i utrzymania instalacji poniesie stolica. Decyzją prezesa Wód Polskich Przemysława Dacy, nieodpłatnie zostaną użyczone miastu rury niezbędne do obsługi tego przesyłu.
Kolejnym etapem, który miasto realizuje równocześnie, jest budowa alternatywnego przesyłu w przewiercie pod dnem Wisły. Ma on tuż po powstaniu przejąć funkcję przesyłu na moście pontonowym, a docelowo – być przesyłem rezerwowym.