Portal Onet.pl. podał, że minister Ardanowski skierował do polityków PiS list, w którym ostrzega przed poważnymi konsekwencjami politycznymi przyjęcia zmian w ustawie o ochronie zwierząt. Według portalu, Ardanowski napisał, że ustawa trwale zrazi do PiS elektorat wiejski.
W swoim oświadczeniu Ardanowski napisał, że jako minister rolnictwa przekazał swoje uwagi i opinie odnośnie projektu kierownictwu PiS oraz parlamentarzystom odpowiadającym za sprawy rolnictwa. - oświadczył.
Stwierdził, że ogromnym nadużyciem w toczącej się debacie jest zawężenie sensu ustawy tylko do przyszłości hodowli zwierząt futerkowych, bo - jak napisał - zakres spraw, które projekt ustawy zawiera, powinien być znacznie szerszy. - oświadczył Ardanowski.
Wyraził przekonanie, że "ewentualna likwidacja z mocy prawa działalności gospodarczej rolników zajmujących się tą hodowlą musi być związana z odpowiednim okresem przejściowym i odszkodowaniami adekwatnymi do poniesionych strat". Wskazał, że to ustawa o ochronie zwierząt może mieć ogromny wpływ na kondycję polskiego rolnictwa, a dyskusja wewnątrz PiS - mająca na celu rozważenie wszystkich aspektów projektu - jest potrzebna i postulowana przez wielu polityków PiS. - dodał.
- napisał minister rolnictwa.
- oświadczył.
Ardanowski podkreślił, że jest członkiem PiS od prawie 20 lat, a świadoma decyzja o wstąpieniu i działalności w tej partii podyktowana była przekonaniem, że to formacja najlepiej służąca interesom Polski. Jak napisał, wartości patriotyczne i pragmatyczne umiejętności obrony polskich interesów są mu bliskie przez całe życie.
Według niego, prezes PiS "jako człowiek otwarty, wizjoner szeroko rozumiejący strategiczne cele Polski w najwyższym stopniu akceptuje wymianę zdań i poglądów, konieczną do wypracowania najlepszych rozwiązań".