Posłowie KO Michał Szczerba i Dariusz Joński mówili w niedzielę na konferencji prasowej o "VAT-owskim przekręcie na respiratorach".
Poseł Szczerba przypomniał, że w kwietniu 2020 r. podpisana została umowa na zakup respiratorów z handlarzem bronią. - podkreślił poseł KO.
Jak dodał, "wystawione zostały wówczas cztery faktury pro forma". - wskazał Szczerba. Według niego, "w tej sprawie prawo jest bardzo konkretne i handlarz bronią powinien wystawić właściwe faktury VAT-owskie, czego nie robi".
- powiedział Szczerba.
- zaznaczył poseł. - dodał Szczerba.
Joński podkreślił, że została pokazana faktura z lipca zeszłego roku, która w pozycji VAT zawiera 0 procent. - zwrócił uwagę poseł KO.
Szczerba zaznaczył, że od tych 160 mln zł, które otrzymał handlarz bronią, na podstawie czterech faktur pro forma, powinna zostać wystawiona faktura i powinien zostać odprowadzony 8 proc. VAT. - oświadczył poseł KO.
KO zawiadomi NIK
Posłowie poinformowali na konferencji, że w związku z zaistniałą sytuacją w poniedziałek o godz. 10.30 złożą zawiadomienie do Najwyższej Izby Kontroli. - oświadczył Joński.
"Żałosne"
Wiceszef sejmowej komisji zdrowia Bolesław Piecha (PiS) ocenił w rozmowie z PAP, że "poczynania opozycji są trochę żałosne". - podkreślił Piecha.
Według niego, kontrola NIK "wykaże to, co należy". - powiedział wiceszef komisji zdrowia.
- stwierdził Piecha.
Wiosną 2020 r. Ministerstwo Zdrowia podpisało umowę ze spółką należącą - jak donosiły media - do handlarza bronią. Firma E&K, która miała dostarczyć 1241 respiratorów, nie wywiązała się jednak ze zobowiązań - dostarczyła jedynie 200 sztuk, mimo że rząd wcześniej wpłacił jej 154 mln zł zaliczki (cała umowa opiewała na 200 mln zł).
W związku z niedotrzymaniem terminu dostaw sprzętu, który miał trafić do MZ w kwietniu i w maju ub.r., resort zdrowia odstąpił od umowy i otrzymał zwrot przedpłaconych pieniędzy w kwocie ponad 14 mln euro. Na firmę nałożono też kary umowne w wysokości 10 proc. wartości niezrealizowanego zamówienia, a za opóźnienie w dostawie w wysokości 0,2 proc. wartości dostawy za każdy dzień zwłoki.
Sprawę badała prokuratura. W końcu stycznia na stronach KPRM ukazało się oświadczenie w tej sprawie wicepremiera Jarosława Kaczyńskiego. "Oświadczam, że po zapoznaniu się ze sprawą zakupu respiratorów w kwietniu 2020 r., mogę stwierdzić, iż decyzja o skorzystaniu z firmy E&K została podjęta w oparciu o informacje przekazane przez służby specjalne, które nie dostrzegały przeciwwskazań do podjęcia takiej współpracy" - czytamy w oświadczeniu.