Fogiel na antenie Programu Trzeciego Polskiego Radia był pytany, czy PiS rozważa wycofanie projektu nowelizacji ustawy medialnej, którego celem jest zmiana zasad przyznawania koncesji dla podmiotów z udziałem kapitału zagranicznego spoza Europejskiego Obszaru Gospodarczego.

Reklama

Wicerzecznik PiS powiedział, że "losy tej ustawy jeszcze przed nami". - Ona będzie teraz na najbliższym posiedzeniu Sejmu. Uważamy, że to jest ustawa słuszna i warto też odkłamywać pewne mity, które wokół niej narosły - podkreślił.

Najbliższe posiedzenie Sejmu zaplanowano w dniach 21-23 lipca.

Projekt nowelizacji

Na początku lipca posłowie PiS złożyli w Sejmie projekt nowelizacji ustawy o radiofonii i telewizji, w którym wskazano, że "koncesja na rozpowszechnianie programów radiowych i telewizyjnych może być udzielona osobie zagranicznej, której siedziba lub stałe miejsce zamieszkania znajduje się w państwie członkowskim Europejskiego Obszaru Gospodarczego, pod warunkiem, że taka osoba zagraniczna nie jest zależna od osoby zagranicznej, której siedziba lub stałe miejsce zamieszkania znajduje się w państwie niebędącym państwem członkowskim Europejskiego Obszaru Gospodarczego". Przedstawicielem wnioskodawców jest Marek Suski (PiS).

W debacie publicznej często padają oceny, że projekt jest skierowany przeciwko stacji TVN, która obecnie jest w trakcie rozmów z Krajową Radą Radiofonii i Telewizji w sprawie przedłużenia koncesji. Właścicielem TVN jest amerykański koncern Discovery, ale zarządza stacją za pośrednictwem spółki Polish Television Holding BV, zarejestrowanej w Holandii.

Uwagi koalicjantów

Do projektu w obecnym kształcie uwagi ma m.in. koalicjant PiS - Porozumienie Jarosława Gowina. Rzeczniczka tego ugrupowania Magdalena Sroka poinformowała, że jej ugrupowanie przygotowuje poprawki do projektu wzorując się na ustawie covidowej dotyczącej przepisów antyprzejęciowych, z których wyłączone są kraje: UE, Europejskiego Obszaru Gospodarczego i OECD; wykluczyć ma to możliwość przejęcia mediów przez Rosję, Chiny i kraje arabskie.

Przedstawiciel wnioskodawców Marek Suski w środę w TV Republika pytany jaka będzie przyszłość tego projektu odparł, że "jak na razie widać, że rysuje się raczej w kolorach ciemnych". - A może nawet czarnych, bo jeżeli nie mamy nawet we własnym obozie politycznym poparcia dla takiego rozwiązania, to raczej uchwalić się go nie da - przyznał.