KE zagroziła we wtorek Polsce sankcjami finansowymi za ewentualne niewykonanie decyzji i wyroku Trybunału Sprawiedliwości UE dotyczącego Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego. Zwróciła się do Polski o potwierdzenie do 16 sierpnia, że zastosuje się ona do nich. "W przypadku niespełnienia tej prośby Komisja zwróci się do TSUE o nałożenie kary na Polskę" - ostrzegła KE.
O ultimatum Komisji Tusk został zapytany we wtorek po spotkaniu ze senatorami Koalicji Obywatelskiej. Były premier przyznał, że jest sceptyczny jeśli chodzi o to, czy rząd zastosuje się do wyroków TSUE. - podkreślił lider Platformy.
Jak dodał, to nie jest "spektakularny pojedynek między Brukselą, Unią Europejską a Warszawą czy Polską". mówił Tusk.
- stwierdził szef PO.
"Trzeba trzymać kciuki" za premiera Mateusza Morawieckiego
Według niego "trzeba trzymać kciuki" za premiera Mateusza Morawieckiego, jego ministrów, posłów i senatorów PiS, "żeby wreszcie zrozumieli, że ten spór, który Unia Europejska toczy dzisiaj z PiS-owskim rządem jest w naszym interesie, polskich obywateli". przekonywał Tusk.
"Ja bardzo bym chciał, żeby to coraz twardsze stanowisko, jakie instytucje europejskie przyjmują, wreszcie wpłynęło na te twarde głowy w rządzie PiS-owskim i żeby wreszcie przestali tę praworządność gwałcić. O to idzie bój" - zaznaczył lider PO.
Rzecznik rządu
Do stanowiska Komisji Europejskiej ws. Izby Dyscyplinarnej SN odniósł się także rzecznik rządu.
- napisał na Twitterze Piotr Müller. dodał rzecznik rządu.
Wyrok TSUE
14 lipca Polska została zobowiązana do "natychmiastowego zawieszenia" stosowania przepisów krajowych odnoszących się do uprawnień Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego. Decyzję o zastosowaniu środków tymczasowych podjęła wiceprezes Trybunału Sprawiedliwości UE Rosario Silva de Lapuerta.
Tego samego dnia polski Trybunał Konstytucyjny orzekł, że przepis traktatu unijnego, na podstawie którego Trybunał Sprawiedliwości UE zobowiązuje państwa członkowskie do stosowania środków tymczasowych w sprawie sądownictwa, jest niezgodny z Konstytucją RP. W uzasadnieniu wyroku TK wskazano, że UE nie może zastępować państw członkowskich w tworzeniu regulacji dotyczących ustroju sądów i gwarancji niezawisłości sędziów.
Następnego dnia - 15 lipca - TSUE wydał wyrok w innej, ale pokrewnej sprawie, orzekając, że system odpowiedzialności dyscyplinarnej sędziów w Polsce nie jest zgodny z prawem Unii oraz że Polska uchybiła swoim zobowiązaniom wynikającym z prawa UE.