Dziennik Gazeta Prawana logo

Tusk: Bardzo bym chciał, żeby stanowisko UE wpłynęło wreszcie na twarde głowy w PiS

20 lipca 2021, 20:24
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Donald Tusk
<p>Donald Tusk</p>/PAP
Bardzo bym chciał, żeby to coraz twardsze stanowisko, jakie przyjmują instytucje europejskie, wreszcie wpłynęło na twarde głowy w rządzie PiS-owskim, żeby wreszcie przestali gwałcić praworządność - powiedział we wtorek lider PO Donald Tusk, komentując ultimatum KE ws. Izby Dyscyplinarnej SN.

KE zagroziła we wtorek Polsce sankcjami finansowymi za ewentualne niewykonanie decyzji i wyroku Trybunału Sprawiedliwości UE dotyczącego Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego. Zwróciła się do Polski o potwierdzenie do 16 sierpnia, że zastosuje się ona do nich. "W przypadku niespełnienia tej prośby Komisja zwróci się do TSUE o nałożenie kary na Polskę" - ostrzegła KE.

O ultimatum Komisji Tusk został zapytany we wtorek po spotkaniu ze senatorami Koalicji Obywatelskiej. Były premier przyznał, że jest sceptyczny jeśli chodzi o to, czy rząd zastosuje się do wyroków TSUE. - podkreślił lider Platformy.

Jak dodał, to nie jest "spektakularny pojedynek między Brukselą, Unią Europejską a Warszawą czy Polską". mówił Tusk.

 - stwierdził szef PO.

"Trzeba trzymać kciuki" za premiera Mateusza Morawieckiego

Według niego "trzeba trzymać kciuki" za premiera Mateusza Morawieckiego, jego ministrów, posłów i senatorów PiS, "żeby wreszcie zrozumieli, że ten spór, który Unia Europejska toczy dzisiaj z PiS-owskim rządem jest w naszym interesie, polskich obywateli". przekonywał Tusk.

"Ja bardzo bym chciał, żeby to coraz twardsze stanowisko, jakie instytucje europejskie przyjmują, wreszcie wpłynęło na te twarde głowy w rządzie PiS-owskim i żeby wreszcie przestali tę praworządność gwałcić. O to idzie bój" - zaznaczył lider PO.

Rzecznik rządu

Do stanowiska Komisji Europejskiej ws. Izby Dyscyplinarnej SN odniósł się także rzecznik rządu.

- napisał na Twitterze Piotr Müller. dodał rzecznik rządu.

Wyrok TSUE

14 lipca Polska została zobowiązana do "natychmiastowego zawieszenia" stosowania przepisów krajowych odnoszących się do uprawnień Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego. Decyzję o zastosowaniu środków tymczasowych podjęła wiceprezes Trybunału Sprawiedliwości UE Rosario Silva de Lapuerta.

Tego samego dnia polski Trybunał Konstytucyjny orzekł, że przepis traktatu unijnego, na podstawie którego Trybunał Sprawiedliwości UE zobowiązuje państwa członkowskie do stosowania środków tymczasowych w sprawie sądownictwa, jest niezgodny z Konstytucją RP. W uzasadnieniu wyroku TK wskazano, że UE nie może zastępować państw członkowskich w tworzeniu regulacji dotyczących ustroju sądów i gwarancji niezawisłości sędziów.

Następnego dnia - 15 lipca - TSUE wydał wyrok w innej, ale pokrewnej sprawie, orzekając, że system odpowiedzialności dyscyplinarnej sędziów w Polsce nie jest zgodny z prawem Unii oraz że Polska uchybiła swoim zobowiązaniom wynikającym z prawa UE. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj