W sobotę – zgodnie z zapowiedziami Jarosława Gowina – jego partia Porozumienie zdecyduje, czy i w jakiej formule pozostanie w Zjednoczonej Prawicy. – Prawica jest dużą wartością i warto byłoby kontynuować ten projekt do końca kadencji, ale nie za wszelką cenę, na pewno nie za cenę radykalnego podniesienia podatków dla przedsiębiorców i klasy średniej – odgrażał się wczoraj wicepremier.
Reklama
Politycy Porozumienia anonimowo przyznają, że nastroje w partii są bojowe. – Dymisja wiceminister Anny Korneckiej mocno rozjuszyła działaczy. To trochę tak, jakby ktoś zaczął meblować cudze mieszkanie – komentuje współpracownik Gowina. Nasz rozmówca nie przesądza jednak, jakie będzie rozstrzygnięcie sporu. – Stosując terminologię piłkarską – w sobotę odpalimy VAR i sprawdzimy, czy nie było spalonego w wykonaniu PiS – dodaje polityk.