Waszczykowski był pytany w TOK FM o "dzieci z Michałowa".

Reklama

Ja nie wejdę w tę państwa histerię. Na wszystkie te państwa pytania odpowiedział już wiceminister Maciej Wąsik. I ja jego opinię podzielam – uciął eurodeputowany PiS.

Mamy przeciwko sobie agresję Łukaszenki i najprawdopodobniej zorganizowaną z Rosjanami. W grę wchodzi bezpieczeństwo państwa. Według wszelkich informacji, które dostają też Litwini i Łotysze, dziesiątki tysięcy ludzi z Afryki i Bliskiego Wschodu zostało ściągniętych do Europy i oni mają być kierowani przez Łukaszenkę na nasze granice. Musimy się przed tym bronić. Bezpieczeństwo jest priorytetem – przekonywał Waszczykowski.

Były szef MSZ powiedział, że na forum Parlamentu Europejskiego ma się odbyć debata na temat Białorusi.

Reklama

Będę stawiał tam pytania, co Unia zamierza zrobić, żeby dzieci nie umierały na granicach. Jak UE zamiera pomoc. Polski rząd – tak samo jak litewski i łotewski – broni interesów UE. Oczekujemy realnego wsparcia i na pewno je przyjmiemy – mówił Waszczykowski.

Polityk pytany o Frontex zapewniał, że Polska z nim współpracuje.

Pamiętajmy, że Frontex nie jest formalną strażą graniczną UE. To ośrodek analityczny, wspierający. Proszę sobie nie wyobrażać, że nasza straż zostanie odsunięta od granicy i wejdą tam inspektorzy Fronteksu, którzy będą o wszystkich decydować. Widocznie ich oferta nie jest na tyle atrakcyjna, żeby nam pomóc – podsumował.