To pokłosie wymiany zdań między europosłami. Była szefowa Kancelarii Premiera napisała do Sikorskiego "Herr Lord", były szef polskiej dyplomacji odpowiedział Kempie "walnij się w zatłuszczony łeb". CZYTAJ WIĘCEJ NA TEN TEMAT TUTAJ>>>

Reklama

My też mamy rodziny, uczucia i codziennie jesteśmy poddawani tego typu napaściom. Zdrada, szmalcownictwo, to są zbrodnie, a nieumyte włosy nie - skomentował Sikorski i dodał, że politycy PiS wraz z mediami publicznymi codziennie nazywają oponentów "zaprzańcami, folksdojczami lub szmalcownikami".

Sikorski: Zdrajca to znacznie gorsze niż powiedzieć o kimś, że ma wytłuszczone włosy

Dopytywany o to, czy nie przesadza, a swoimi wypowiedziami nie zaniża poziomu debaty publicznej, europoseł PO odpowiedział: Powiedzenie o kimś per zdrajca jest znacznie gorsze, niż powiedzenie o kimś, że ma wytłuszczone włosy.

Jak pan by zareagował, gdyby ktoś zwrócił się w ten sposób do pana żony? - spytała prowadząca audycję.

Pewnie byśmy to zignorowali - odpowiedział Sikorski.

Reklama

Nie zagotowałby się pan? - dopytywała Beata Lubecka.

Ja się gotuję, gdy ktoś mówi o mnie per zdrajco. Myśli pani, że nas to nie dotyka?! - odpowiedział europoseł.

Sikorski: Kempa jednym z najbardziej agresywnych polityków. Jest hipokrytką

Lubi epatować swoją pobożnością, pielgrzymuje do dyrektora Rydzyka, a potem wychodzi z kościoła, zieje nienawiścią i grzeszy przeciwko 8. przykazaniu. Kempa jest jednym z najbardziej agresywnych polityków PiS i jest też hipokrytką - powiedział Sikorski w internetowej części programu. Dopytywany przez Beatę Lubecką o to, jak na jego słowa skierowane do Beaty Kempy zareagowała jego żona, polityk odpowiada: Że taka aluzja do wyglądu jest nie na miejscu i m.in. dlatego się z niej wycofałem i przeprosiłem. Teraz chciałbym usłyszeć, co mąż pani Kempy sądzi o tym, że ona mówi do mnie per "herr Sikorski" i "zdrajca" - dodał

Sikorski: Umiem na światowych salonach

Umiem na salonach światowych, ale jestem chłopakiem z podwórka z Bydgoszczy i czasami zakasuje rękawy, no i cios zdaje się czasami nietrafiony. Zagalopowałem się i potrafię przeprosić. Jestem ciekaw, czy minister Kempa przeprosi - dodał europoseł.

Sikorski podkreśla, że boli go to, jak partia rządząca traktuje opozycję i jak się do niej zwraca. My też mamy rodziny. Moi synowie są przekonani, że tata jest patriotą, a nagle się dowiadują, że jest Niemcem, że sprzedaje Polskę za pieniądze Niemcom - tłumaczył polityk. Potrafię się zachować i na salonie, i w okopie, i na polu bitwy, i w studiu radiowym. Czasami człowiek się zagalopuje - dodał.

"Stawiam do kąta całe środowisko dziennikarskie"

Radosław Sikorski obwinia dziennikarzy o brak reakcji ws. języka w debacie publicznej. Gdy Kaczyński nazwał mnie zdrajcą dyplomatycznym, żadne z państwa nie zareagowało, bo się przyzwyczailiście, bo pisowcy robią to codziennie. To ta muzyka w tle - powiedział europoseł.

Stawiam do kąta całe środowisko dziennikarskie - dodał. Sikorski uważa, że dziennikarze przechodzą do porządku dziennego nad oskarżaniem opozycji - przez rządzących o zdradę. Nas też to boli - podsumował.