mówił prezydent Warszawy w TVN24 pytany o sobotni protest pod hasłem "Ani jednej więcej".
Jak zaznaczył, to prawo sparaliżowało lekarzy, którzy - tak się zdarza w Polsce - czekają aż płód umrze i nie ratują kobiety. - powiedział Trzaskowski.
Dodał, że tak jest łatwiej i to daje zabezpieczenie lekarzom. - wskazał. Jak podkreślił, że przede wszystkim w takich sytuacjach konieczne jest ratowanie życia kobiety.
Jak ocenił, PiS doprowadził do tej sytuacji po to, aby odwrócić uwagę od skrajnie nieprofesjonalnych rządów.
Śmierć Izy z Pszczyny
W miniony weekend media obiegła historia 30-latki, która trafiła do szpitala w Pszczynie będąc w 22. tygodniu ciąży, kiedy odeszły jej wody płodowe. U płodu już wcześniej stwierdzono wady rozwojowe. Kobieta zmarła w wyniku wstrząsu septycznego. Rodzina zmarłej stoi na stanowisku, że lekarze zbyt długo zwlekali z zakończeniem ciąży, co przyczyniło się do śmierci 30-latki.
W związku z tym zdarzeniem w sobotę w Warszawie odbył się protest pod hasłem "Ani jednej więcej". Demonstracje zorganizowano - jak informowali organizatorzy - także w około 70 miastach w Polsce i na świecie.
W dzienniku od 2020 r. W serwisie zajmuje się głównie poszukiwaniem i opisywaniem najświeższych wiadomości z kraju i świata.
Wcześniej w Radiu ZET tworzyła od początku dział „gospodarka”. Studiowała "Edukację medialną i dziennikarstwo" na Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie. Warszawianka, której największą pasją są zwierzęta.