Johnson powiedział, że według danych wywiadu, konflikt między Moskwą a Kijowem wygląda na "coraz bardziej prawdopodobny" i przyznał, że groźba sankcji "może nie wystarczyć, by powstrzymać rosyjską agresję".
- mówił brytyjski premier.
Podkreślił, że świat nie może sobie pozwolić na bezczynność w obliczu rosyjskich gróźb wobec Ukrainy. - wskazywał.
Atak na Tajwan?
- zwrócił uwagę, sugerując, że bezczynność w razie rosyjskiej inwazji może zachęcić Chiny do dokonania ataku na Tajwan.
Powiedział, że wciąż jeszcze jest szansa na uniknięcie katastrofy i ma nadzieję, że zdrowy rozsądek przeważy. - mówił Johnson. Dodał, że jest to "moment ekstremalnego zagrożenia dla świata" i "rzadko kiedy było bardziej istotne, aby zachować naszą jedność i determinację". Wezwał zachodnich sojuszników, by wspólnie opracowali "najsurowszy i najmocniejszy pakiet sankcji".
Johnson ostrzegł również Rosję, że jeśli dokona inwazji na Ukrainę, Wielka Brytania będzie "nakładać sankcje na osoby fizyczne i firmy o strategicznym znaczeniu dla państwa rosyjskiego". - dodał.
Podkreślił, że niezależnie od sankcji, Wielka Brytania i jej sojusznicy już teraz wzmacniają obronę wschodniej flanki NATO. Przypomniał, że Wielka Brytania podwaja swoją obecność wojskową w Estonii, a także postawiła w stan gotowości wojska, które mogą zostać użyte w razie kryzysu humanitarnego.