Zełenski przypomniał, że w sprawie inicjatywy zbożowej, czyli porozumienia o eksporcie zboża z Ukrainy, istnieją dwa równoległe dokumenty: jeden podpisany przez Ukrainę, Turcję i ONZ oraz drugi zawarty przez Rosję, Turcję i ONZ. Ukraina nie wycofała się z zawartych ustaleń - podkreślił Zełenski na konferencji prasowej z premierem Czech Petrem Fialą.
- powiedział Zełenski. Zauważył, że wspólnota międzynarodowa przywykła już do rozmaitej retoryki ze strony władz Rosji, tym niemniej Ukraina liczy na to, że jej partnerzy zdołają "uspokoić" tę retorykę.
- podsumował Zełenski.
Na konferencji prasowej przywódca Ukrainy skomentował też poranne ostrzały rosyjskie, wymierzone w obiekty infrastruktury w około 10 regionach Ukrainy. - podkreślił Zełenski. Zaapelował o stanowczą reakcję wspólnoty międzynarodowej i ocenił, że "dla Rosji nie ma miejsca w G20, ONZ i innych strukturach powołanych w celu obrony pokoju". Rosja - dodał - wykorzystuje te struktury, by osłaniać własne zbrodnie.
Rosja wycofuje się z umowy
Rosja wycofała się z umowy zawartej latem br. w sprawie bezpiecznego eksportu zboża ukraińskiego przez Morze Czarne. Eksport ten został zablokowany w lutym na skutek napaści rosyjskiej na Ukrainę. Ustalenia z udziałem ONZ i Turcji, nazywane inicjatywą zbożową, umożliwiły wznowienie tego eksportu.
Turcja i ONZ kontynuowały w poniedziałek inspekcje statków, zgodnie z porozumieniami już bez udziału kontrolerów z Rosji. Minister obrony Turcji Hulusi Akar powiedział swemu rosyjskiemu odpowiednikowi Siergiejowi Szojgu, że Moskwa powinna ponownie rozważyć decyzję o zawieszeniu udziału w inicjatywie zbożowej. Z kolei rosyjskie ministerstwo obrony oświadczyło w poniedziałek, że wstrzymuje ruch swoich statków w "korytarzu zbożowym", którego utworzenie przewidywały umowy z Turcją i ONZ.