Dziennik Gazeta Prawana logo

Burza wokół nowelizacji kodeksu wyborczego. "Najgorsza zmiana polega na tym…"

9 stycznia 2023, 12:24
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Krzysztof Śmiszek, Robert Biedroń, Ryszard Kalisz, Krzysztof Gawkowski
<p>Krzysztof Śmiszek, Robert Biedroń, Ryszard Kalisz, Krzysztof Gawkowski</p>/PAP
"PiS przygotował nowelizację Kodeksu wyborczego, której rozwiązania mają zapewnić im łatwiejsze zwycięstwo w wyborach" - ocenili politycy Lewicy. Jak mówili, zmiany profrekwencyjne służą w tym wypadku jednej partii i mogą utrudnić pracę komisji wyborczych i obserwatorów wyborczych.

Podczas konferencji prasowej w Sejmie Lewica odniosła się do projektu zmian w Kodeksie wyborczym, który przedstawiło pod koniec grudnia ub.r. Prawo i Sprawiedliwość. Zakłada on m.in. zwiększenie dostępu do lokali wyborczych dla mieszkańców małych miejscowości, bezpłatne przewozy dla wyborców w gminach bez publicznego transportu, a także zmiany związane ze sposobem ustalania wyników głosowania przez członków obwodowych komisji. Według autorów projektu, rozwiązania te mają wpłynąć na zwiększenie frekwencji w wyborach.

Zdaniem szefa klubu Lewicy Krzysztofa Gawkowskiego, .

- podkreślił Gawkowski. -  - dodał.

Polityk zwracał uwagę, że grupowe liczenie głosów przez komisję, które znajduje się w projekcie PiS, może wydłużyć znacznie jej prace. W ocenie Gawkowskiego, "działania wprowadzane do ordynacji wyborczej są stricte polityczne, a nie demokratyczne".

Obecny na konferencji Marcin Skubiszewski z Obserwatorium Wyborczego zwrócił uwagę na kwestię powoływania mężów zaufania i obserwatorów wyborów. -  - wskazał.

Jak ocenił, bardzo wiele osób takich narzędzi nie posiada, w związku z czym takie rozwiązanie wyklucza sporą liczbę ludzi z możliwości bycia obserwatorami wyborów i obniża transparentność głosowania.

Skubiszewski zwrócił też uwagę na potencjalne problemy związane ze stosowaniem rozwiązań elektronicznych. Jak mówił, wiele komisji nie ma komputerów przez cały czas i nie wszyscy ich członkowie umieją je obsługiwać. -- mówił.

Posłanka Lewicy Anita Sowińska oceniła z kolei, że proponowane rozwiązania i argumentacja PiS, "to tak, jakby gotować trującą zupę, dodać do niej marchewkę i mówić, że dzięki niej zupa będzie zdrowa".

Założenia projektu PiS

Na czwartkowej konferencji prasowej prezentującej założenia projektu PiS rzecznik partii Rafał Bochenek ocenił, że "istotą państwa demokratycznego, państwa prawa, jest przede wszystkim jasny, transparentny i przejrzysty proces wyborczy, łatwy dostęp do lokalu wyborczego, brak wykluczenia, jeśli chodzi o możliwość głosowania". Według Bochenka, rozwiązania zawarte w projekcie mają pomóc w walce z wykluczeniem i zapewnić, aby obywatele mieli dostęp do lokali na równych zasadach.

Jak zauważył, na przestrzeni lat frekwencja w wyborach nie zawsze była zadowalająca. Zaznaczył, że bardzo często wielu Polaków nie brało udziału w wyborach, a jedną z przyczyn tego był brak łatwego dostępu do lokalu wyborczego. powiedział Bochenek.

autorzy: Mikołaj Małecki, Grzegorz Bruszewski

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj