Dziennik Gazeta Prawana logo

Posłowie kłócą się o to, kto wywołał kryzys

19 lutego 2009, 09:52
Ten tekst przeczytasz w 5 minut
Posłowie kłócą się o to, kto wywołał kryzys
Inne
"Polska nie stanie się drugą Argentyną, a rząd Donalda Tuska nie zadłuży Polaków, tak jak stało się to w przeszłości" - obiecał z sejmowej trybuny minister finansów Jacek Rostowski. W parlamencie trwa dyskusja o sposobach wychodzenia z kryzysu. Niestety, pewnej recepty nie ma. Rząd ma plan, ale na wszelki wypadek przygotowuje się na czarny scenariusz.

W Sejmie trwa gorąca dyskusja o sposobach walki z kryzysem. Posłowie deklarowali wspólną walkę z finansową zapaścią. o wywołanie kryzysu. Minister finansów zapytał dlaczego na sali nie ma Jarosława Kaczyńskiego? PiS zarzucił rządowi lenistwo. SLD wytknął błędy tak PiS jak i PO. "Minister finansów myśli jak księgowy nie jak ekonomista" - powiedział Wojciech Olejniczak.

>>>Dowiedz się, jak spekulanci chcą wypompować z Polski 50 miliardów dolarów!

Dlaczego wybraliśmy inną drogę wyjścia z kryzysu niż inne kraje? Nie jest to droga obliczona na słupki sondażowe i nie jest to droga leniwego rządu" - mówi na samym początku debaty Rostowski.

"Kryzys w naszym regionie przebiega trochę inaczej niż w Wielkiej Brytanii i USA. Nasz system bankowy jest zdrowy, ale dług państwowy jest wysoki. Płacimy 5,5 proc. od naszych obligacji dwuletnich. Gdybyśmy płacili tyle co Anglia - 1,5 proc. - moglibyśmy zastanowić się nad zwiększeniem deficytu. Idąc drogą większego deficytu, przy naszym długu, doszlibyśmy jednak do sytuacji, w której są Węgry. One płacą 11 procent od swoich obligacji dwuletnich. Jesteśmy więc w połowie drogi. Zwiększając deficyt, poszlibyśmy drogą węgierską" - dodał minister.

"Jesteśmy przygotowani na dalsze oszczędności. Nie chcemy zwiększać podatków i deficytu. Ale musimy być przygotowani na mniejsze zło i rząd PO - PSL takich decyzji nie będzie się bał" - ostrzega szef resortu finansów. "Nasze ambicje przyjęcia euro to najlepszy sposób walki z kryzysem w Polsce. Widać to po przykładzie opcji walutowych. Takich opcji by nie było, gdybyśmy mieli euro.

"Nie przestraszyliśmy się wyliczeń prezesa PiS, że każdy emeryt straci 240 złotych na wejściu do strefy euro. " - mówi Rostowski.

Minister dodał, że nie powinniśmy oskarżać banków o to, że wypompowują pieniądze z Polski. Podał, że tendencja jest odwrotna i spółki matki zasiliły w czasach kryzysu polskie oddziały. Stwierdził też, że rząd przygotował pole do działania Narodowego Banku Polskiego.

Szef Klubu Parlamentarnego PO Zbigniew Chlebowski przedstawił konkretne działania rządu w sprawie wychodzenia z kryzysu. To między innymi inwestycje takie, jak zwiększenie gwarantowanych depozytów bankowych, działania w sektorze bankowym.

"Trzeba powiedzieć też o opcjach walutowych. Dlaczego politycy PiS nie mówią o jednej ważnej rzeczy, że prezydent nie podpisał ustawy zabezpieczającej interesy przedsiębiorców, tylko odesłał ją do Trybunału Konstytucyjnego? Gdyby ta ustawa obowiązywała, firmy nie miałyby takich kłopotów jak teraz z powodu opcji" - mówi Chlebowski.

które można było poświęcić na wchodzenie do strefy euro. Przypomniał, że za rządów PiS dług publiczny wzrósł o 55 miliardów złotych.

>>>Tusk do Platformy: Idą dla nas złe czasy

Posłanka PiS informacją ministra finansów. Mówiła o tym, że tylko w styczniu pracę straciło 160 tys. osób. "Co robi rząd? Mam wrażenie, że tylko czeka. Oczywiście można czekać i oskarżać o wszystko PiS, ale to pokazuje tylko brak ważnego merytorycznego przygotowania" - mówiła posłanka.

Jej zdaniem rząd źle wykorzystuje środki unijne; przygotował nierealny budżet, który już w styczniu musiał skorygować, zamiast inwestować i pobudzać gospodarkę, zakłada tylko kolejne oszczędności.

O wejściu do strefy euro powiedziała: "Uważamy, że usztywnienie kursu złotego i wejście do korytarza prowadzącego do strefy euro tylko zastopuje inwestycje (...) Minister mówi, że euro ratuje słowacką gospodarkę. Jeżeli euro jest dobre na wszystko, to dlaczego nie obroniło gospodarek francuskiej i niemieckiej? - pytała Natalli-Świat.

"My proponujemy większe inwestycje i zwiększenie dopuszczalnego limitu deficytu o 7 mld złotych(...) Chcemy też dokapitalizowania banków z udziałem Skarbu Państwa (...) Premier zarzucił nam, że chcemy zadłużyć polskie rodziny na dwa tysiące złotych. Tak. Wzrost deficytu to też wzrost zadłużenia, ale też inwestycje państwa, które zapobiegają wzrostowi bezrobocia" - mówi posłanka.

>>>Przeczytaj, jak rząd ratuje złotego

- powiedział Wojciech Olejniczak z SLD. "Dziś mamy wyjątkowy czas, który wymaga wyjątkowych środków (...) Panie premierze, jeżeli będzie pan działał tak jak do tej pory, pan tego kryzysu nie przetrwa. A razem z panem nie przetrwają go miliony polskich rodzin."

Olejniczak zaproponował oryginalne rozwiązanie sprawy opcji walutowych - ich zamianę na regularne kredyty i stopniowy wykup przez państwo. Zaproponował przywrócenie na dwa lata podatku 40 proc. dla najlepiej zarabiających i przywrócenie składki rentowej, co da 25 miliardów złotych, które należy przeznaczyć na pomoc najbardziej zagrożonym przez kryzys rodzinom.

Każde zwiększenie deficytu powinno iść na inwestycję, m.in. na bezpieczeństwo, policję straż pożarną, bo ochroni to strefę budżetową. "Kryzys zmieni nasz kraj. Po kryzysie nie będziemy tacy sami. Musi współdziałać. Dlatego dziwi mnie brak na sali prezesa NBP i prezydenta" - zakończył Olejniczak.

Odpowiadając na zarzuty, minister finansów powiedział, że w styczniu bezrobocie zawsze rośnie. To normalne, bo po okresie wzmożonych zakupów świątecznych sklepy i producenci zwalniają pracowników zatrudnionych na okres świąt.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj