Lata szybowcem, pływa kajakiem, skoczyła ze spadochronem! I nie piszemy o nowej dziewczynie Jamesa Bonda, tylko o... Jolancie Szczypińskiej. W wakacje posłanka Prawa i Sprawiedliwości postanowiła zdobyć nową umiejętność... uczy się jazdy konnej w stylu western.
Posłankę PiS dziennikarze spotkali we Władysławowie. To właśnie tam ćwiczyła jazdę konną. Skąd ten pomysł? "To nie był mój pierwszy raz" - mówi Szczypińska "Super Expressowi". Tu ćwiczę styl western. I muszę przyznać, że całkiem mi to wychodzi" - dodaje.
>>>Szczypińska: byłam na pochodzie i się tego wstydzę
Posłanka ma jeszcze inne pasje.
Szczypińska uwielbia też... podróżować autostopem. "Jeździłam po zachodnim wybrzeżu. Z plecakiem, w dżinsach, bez swojej torebki i makijażu. Przykurzona stałam przy drodze i machałam ręką. Myślałam, że nikt mnie nie rozpozna. A ludzie od razu: <To pani, poznałem>" - opowiada posłanka.
Prosto z Władysławowa jedzie w góry. Ale nie autostopem. " - mówi posłanka PiS.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|