Ryszard G. zdecydował się wytoczyć proces swojej sąsiadce po tym, jak publicznie nazwała go pedałem. Po 5 miesiącach bezprecedensowego procesu Sąd Okręgowy w Szczecinie przychylił się do jego opinii.
>>>Policjanci uczą się szanować gejów
"Nie wypada komentować wyroku sądu, ale tym razem poszedł trochę za daleko" - powiedział DZIENNIKOWI Paweł Poncyliusz. - dodał. Poseł PiS przyznał, że "pedał" to grubiańskie określenie. "Nie pochwalam używania takich słów, ale czy powinniśmy w związku z tym sądzić się o każdego <sukinsyna>. Nie sądzę" - podsumował.
>>>SLD za prawem gejów do szczęścia
Podobnego zdania jest marszałek Sejmu Stefan Niesiołowski. - powiedział nam polityk PO. "To niewątpliwie jest obelga i jak widać lepiej tak nie mówić" - dodał. "Ja za dużo gorsze określenia dostałem jedynie 10 tys. złotych" - zażartował.
Pozytywnie zaszokowana jest natomiast Joanna Senyszyn. - stwierdziła. "W Polsce jak chce się kogoś obrazić to się go nazywa Żydem albo pedałem. Najwyraźniej sąd zdecydował, że należy z tym wreszcie skończyć" - dodała.