Dziennik Gazeta Prawana logo

Komisja w błędzie. Rostowski miał rację

4 sierpnia 2009, 21:32
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Komisja Europejska w prognozach, które opublikuje 14 września, prawdopodobnie uzna, że w tym roku dochód narodowy Polski nie tylko nie zmniejszy się, ale nawet lekko wzrośnie - ustalił DZIENNIK. W maju minister finansów Jacek Rostowski zarzucił Brukseli brak profesjonalizmu, gdy ta zakładała gwałtowny spadek naszego PKB.

Oficjalnie Komisja Europejska nie chce się jeszcze przyznać do błędu. - mówi tylko Amelia Torres, rzeczniczka KE ds. ekonomicznych. Jednak proszący o zachowanie anonimowości eksperci komisji, którzy zajmują się bezpośrednio opracowywaniem analiz gospodarczych, biją się w pierś.

>>>Rząd potnie się w czasach kryzysu

W maju Bruksela prognozowała, że w tym roku dochód narodowy Polski spadnie aż o 1,4 proc. Byłby to najgorszy wynik od czasu szokowej terapii Leszka Balcerowicza sprzed blisko 20 lat. - zdradza nam ekspert KE. Czy do poziomu oficjalnej prognozy Ministerstwa Finansów? Resort spodziewa się w tym roku wzrostu dochodu narodowego o 0,2 proc.

>>>Śledczy Rostowski szuka trzech miliardów

Komisja Europejska opublikuje nowe prognozy dla siedmiu największych gospodarek Unii, wśród których jest też Polska, w połowie września. Tym razem weźmie pod uwagę oficjalne dane za I i II kwartał tego roku.

Taki scenariusz już cztery miesiące temu przewidywał Jacek Rostowski. Dlatego w bezprecedensowym geście zaraz po publikacji prognoz komisji minister finansów zwołał konferencję prasową, aby wyrazić oburzenie z powodu braku profesjonalizmu eurokratów. - uznał wtedy szef resortu finansów. I dodał: "Rozumiemy problemy komisji w określeniu wiarygodnej prognozy dla 27 krajów. Jest to bardzo trudne w zmieniającej się sytuacji".

Wówczas wielu ekspertów uznało, że Rostowski zamyka oczy na prawdę i próbuje zakląć rzeczywistość. Jednak dziś to autorzy tamtych prognoz przyznają się do błędu. " Osłabienie złotego bardzo pomogło ograniczyć spadek eksportu, a zmniejszenie w 2008 r. podatków pozwoliło podtrzymać wewnętrzny popyt" - tłumaczą. "Mniejszy, niż sądziliśmy, był też wzrost bezrobocia" - dodają.

- przyznaje wysoki rangą urzędnik resortu finansów. "Ale to przede wszystkim dobra wiadomość dla Polski" - podsumowuje.

Annika Melander, szefowa działu prognoz KE, tłumaczyła w maju DZIENNIKOWI, że Bruksela potrafi lepiej przewidzieć rozwój polskiej gospodarki, bo ma lepszy ogląd sytuacji w całej Europie. Jednak dziś eksperci komisji przyznają: .

Błąd Brukseli wynika jednak nie tylko ze złej analizy danych. "Jeszcze w styczniu utrzymywaliśmy, że polska gospodarka będzie się rozwijać w tempie 2 proc. I Ja próbowałem przekonywać go, że jest nadmiernym pesymistą - nie udało się" - zdradza nam kuchnię opracowywania prognoz KE jeden z naszych rozmówców.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj