Dziennik Gazeta Prawana logo

Kosiniak-Kamysz twardo: Koniec kariery w PSL

6 września 2023, 08:57
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Władysław Kosiniak-Kamysz
Władysław Kosiniak-Kamysz/Shutterstock
"Złamał pakt senacki, więc nie może być członkiem PSL, bo startuje z innego komitetu wyborczego, niż w tym wyborach startuje PSL" – tak szef PSL Władysław Kosiniak-Kamysz komentuje w Radiu ZET złamanie paktu senackiego przez jednego z ludowców. Na Mazowszu, w okręgu numer 46, radny sejmiku z PSL Mirosław Augustyniak chce startować w wyborach do Senatu pomimo, że w tym okręgu jest już wystawiony kandydat paktu senackiego z ramienia Polski 2050. 

Ta decyzja wiąże się z zakończeniem kariery i byciem w PSL. Rozpoczęła się procedura wykluczenia. Został złamany statut. Nie było zgody - mówi twardo Gość Radia ZET. Kosiniak podkreśla, że Trzecia Droga wszędzie popiera kandydatów paktu senackiego. Poprzednie wybory? - W moich okręgach w tamtych wyborach kandydaci z PO byli wystawiani przeciwko kandydatom z PSL. Bardzo źle się to skończyło. Takie sytuacje trzeba ograniczyć – mówi Władysław Kosiniak-Kamysz.

"Nie wiedziałem, że w tej kampanii umiłowanie do UE wyjdzie z ust PiS"

Pytany o „Lokalną półkę” – minimum 2/3 lokalnych produktów (owoców, warzyw, produktów mlecznych i mięsnych oraz pieczywa) w sklepach, czyli kolejny punkt programu PiS, ogłoszony dziś rano, prezes ludowców komentuje: - PiS realizuje nie dość, że nasze postulaty, to jest to postulat zapisany w KPO. - Nie wiedziałem, że w tej kampanii umiłowanie do UE wyjdzie z ust PiS – dodaje Gość Radia ZET. 

Jego zdaniem najpierw trzeba ratować gospodarstwa, by w ogóle miał kto dostarczać te produkty i żeby produkcja rolna się opłacała. Kosiniak ocenia, że prawdziwy program przedstawił Jan Krzysztof Ardanowski, w grudniu 2022, czyli wtedy, gdy cytował prezesa PiS i mówił o „pazernych chłopach”. - Drodzy państwo, mieszkańcy wsi – tak myśli o was partia rządząca, tylko w sposób transakcyjny, nie dba o was. Wojciechowski nic nie załatwił w UE – alarmuje gość Bogdana Rymanowskiego.

Nie trzeba szukać spadochroniarzy, dobrym kandydatem jest Czesław Siekierski, Marcin Piwnik, Krystian Jarubas, Piotr Żołądek… - wylicza Władysław Kosiniak-Kamysz, pytany o start Romana Giertycha z list KO, w województwie świętokrzyskim. - Jarosław Kaczyński na jednej liście, na drugiej Roman Giertych, a lokalsi są na liście Trzeciej Drogi. Inne komitety niech sobie robią, co chcą – dodaje polityk.

Kto ma większe szanse na zwycięstwo – bambik [premier, jak nazwał go szef PO – red.] czy pyton [były premier, którego nazwał tak obecny szef rządu – red.]? – pyta Bogdan Rymanowski. – Tygrys – odpowiada Władysław Kosiniak-Kamysz. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Radio ZET
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj