Od początku roku do końca września było 21 800 prób podejścia pod granicę - powiedział wiceszef MSWiA. Podkreślił, że granica polsko-białoruska jest prawdopodobnie najlepiej strzeżonym odcinkiem granic strefy Schoengen.
Dodał też, że podana przez niego liczba to bardzo dokładne dane, gdyż dzięki perymetrii służby widzą każdego, kto choćby zbliżył się do granicy.
Jego zdaniem jest szansa, że część z tych osób nielegalnie przekroczyła granicę, ale jest to bardzo mały procent.
Wąsik polemizuje z danymi podanymi w "GW”
W Gazecie Wyborczej podano liczbę 13 tys. migrantów, którzy twierdzą, że przybyli do Europy szlakiem białoruskim. Kluczowe jest tu słowo +twierdzą+. Ogromna część tych ludzi nie ma dokumentów - mówił Wąsik.
Podkreślił, że na forach migracyjnych pojawia się porada, by mówić, że przybyło się do Europy szlakiem białoruskim, bo to niemalże wyklucza możliwość readmisji. Białoruś nie respektuje umów readmisyjnych.
Drugim czynnikiem - jego zdaniem - jest szlak przez Litwę i Łotwę. Znacznie dłuższa od polskiej litewska granica z Białorusią jest w opinii polskiego wiceszefa MSWiA bardzo słabo chroniona.
Wąsik dodał też, że trzecią składową tej liczby są migranci, którzy przekroczyli polską granicę, poprosili o ochronę międzynarodową, a potem i tak pojechali do Niemiec.
Nadużyli ochrony międzynarodowej, ale w końcu i tak to nas wrócą - powiedział.
Autor: Luiza Łuniewska
Studiowała edukację medialną i dziennikarstwo na Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego.
W dzienniku pracuje od 2020 roku. Pracowała m.in. w fundacji działającej na rzecz osób starszych przy TV Puls. Zajmowała się tworzeniem informacji, przeprowadzała wywiady na potrzeby spotów reklamowych, pisała reportaże ukazujące problemy społeczne i materialne osób starszych. Tworzyła content na social media, organizowała plany filmowe na potrzeby spotów charytatywnych. Zajmowała się również montażem treści wideo.
W dziennik.pl zajmuje się głównie pisaniem o aktualnych wydarzeniach politycznych, newsowych i gospodarczych.