Szymon Hołownia, nowy marszałek Sejmu wygłosił telewizyjne orędzie, w którym podziękował większości parlamentarnej za zaufanie "w głosowaniu, które jest jednocześnie dowodem na stabilność nowej większości". Zapewnił też, że miejsce w Prezydium Sejmu czeka na przedstawiciela Zjednoczonej Prawicy.

Reklama

Te wypowiedź w Radiu Maryja skomentował Przemysław Czarnek.

Czarnek o Hołowni: Daje mu mu szanse

Na razie przyglądamy się temu, co robi marszałek Szymon Hołownia. Widać, że z jednej strony ta funkcja sprawia mu przyjemność, a z drugiej strony wychodzi poza swoje kompetencje, ale dajemy mu szanse na to, żeby poczytać regulamin i stać się marszałkiem Sejmu, a nie nadzorcą posłów, zwłaszcza połów z jednej strony sceny politycznej - ocenił.

Póki co nie różni się od tego Szymona Hołowni, którego znają widzowie z różnych programów rozrywkowych w TVN. Nie można odmówić przygotowania marszałkowi Szymonowi Hołowni, erudycji, natomiast to nie wszystko, aby pełnić taką funkcję w Sejmie – skomentował minister.

"Tusk wiedział, co zrobił"

Już widziałem te szeroko otwarte oczy ze zdziwienia przy niektórych fragmentach wypowiedzi Hołowni na początku objęcia przez niego funkcji. Już widział, co zrobił, pozwalając Szymonowi Hołowni dostać się na funkcję, którą będzie wykorzystywał przez następne 1,5 roku w celach kampanii wyborczej - uznał Czarnek.