Dziennik Gazeta Prawana logo

Czas na konfrontację w komisji Karpiniuka

2 września 2009, 17:26
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Czas na konfrontację w komisji Karpiniuka
Inne
Czy to będzie przełom w pracach sejmowej komisji śledczej do spraw nacisków? Jerzy Engelking, jeden z najbliższych współpracowników Zbigniewa Ziobro, podpisał w końcu protokół ze swojego przesłuchania. Teraz może się odbyć jego konfrontacja z byłym szefem MSWiA Januszem Kaczmarkiem.

Ostatecznie Engelking naniósł aż 31 poprawek do protokołu z kwietniowego przesłuchania. "Z bardzo dużym zdziwieniem zauważyłem, że w 21 przypadkach wypowiedzi posłów zostały przypisane osobom, które ich nie wypowiedziały. Prawdopodobnie osoby, które wcześniej podpisywały ten protokół, nie zwróciły na to uwagi, a być może podeszły do sprawy superformalnie i złożyły tylko i wyłącznie podpis" - podkreślił.

>>> Człowiek Ziobry drwi z komisji Karpiniuka

Dodał, że o ile od strony formalnej obecnie nie ma przeszkód do przeprowadzenia jego konfrontacji z Januszem Kaczmarkiem, to ma zastrzeżenia do strony merytorycznej. J

Bez podpisania protokołów z przesłuchania nie mogło dojść do konfrontacji Jerzego Engelkinga z Januszem Kaczmarkiem w sprawie tzw. afery gruntowej. Raz już szef komisji Sebastian karpiniuk wezwał obu świadków, ale Engleking wytknął mu nieznajomość prawa i komisja była zmuszona odwołać głośno zapowiadaną konfrontację.

Jerzy Engelking, człowiek ówczesnego ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry, podkreśla, że a śledztwo w sprawie przecieku o akcji CBA było prowadzone prawidłowo. Zaprzecza mu były szef MSWiA Janusz Kaczmarek, który miał uprzedzić Andrzeja Leppera o przygotowywanej przez CBA akcji.

Słynna operacja miała wykryć korupcję w resorcie rolnictwa. Ale spaliła na panewce. Pośrednik Piotr R. nieoczekiwanie wycofał się z wzięcia łapówki za odrolnienie ziemi na Mazurach od podstawionego agenta CBA. A Lepper, do którego miała trafić część pieniędzy, w ostatniej chwili odwołał spotkanie z R.

Gdy latem 2007 r. ujawniono finał nieudanej operacji, sugestia była wyraźna: spalił ją przeciek, za którym miał stać były szef MSWiA Janusz Kaczmarek.

W przeddzień operacji spotkał się w warszawskim hotelu Marriott z Ryszardem Krauzem, i tak sygnał dotarł do posła Samoobrony Lecha Woszczerowicza, który nazajutrz rano miał uprzedzić o akcji CBA Leppera. Dlatego, jak mówiono, z zastawionej pułapki nic nie wyszło.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj