Dziennik Gazeta Prawana logo

Platforma stoi murem za Gradem

12 października 2009, 14:46
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Jest afera stoczniowa czy jej nie ma? Zdaniem szefa sejmowej komisji skarbu Tadeusza Aziewicza z PO resort skarbu i Agencja Rozwoju Przemysłu postąpiły zgodnie z prawem, działając na rzecz sprzedaży majątku stoczni w Gdyni i Szczecinie jednemu inwestorowi i to takiemu, który będzie produkował statki.

", minister skarbu Aleksander Grad i jego współpracownicy powinni dalej pracować" - powiedział Aziewicz. Jego zdaniem "cała bańka mydlana, nazywana aferą stoczniową, bardzo szkodzi prywatyzacji naszych stoczni, która dalej trwa". "" - zaznaczył.

Jak ocenił, . Polityk Platformy przypomniał, że Stichting Particulier Fonds Greenrights był jedynym inwestorem, który składał deklarację, że będzie budował statki. "Stenogramy pokazały tylko tyle, że ten inwestor był bardzo doceniany przez pracowników Ministerstwa Skarbu i Agencji Rozwoju Przemysłu. Urzędnicy chcieli, aby na polskim wybrzeżu można było produkować statki. " - podkreślił.
Jak dodał, w Sejmie, zarówno koalicja rządowa, jak i opozycja chciały, żeby stocznie zostały sprzedane inwestorowi, który zapewni dalszą budowę statków i utrzyma miejsca pracy. Zdaniem Aziewicza prawdziwa afera to fakt, że polityków oraz kwestia tego, dlaczego CBA zwlekało z przekazaniem informacji w tej sprawie premierowi.

W ocenie szefa sejmowej Komisji Spraw Zagranicznych Andrzeja Halickiego (PO), działanie szefa CBA Mariusza Kamińskiego "". "Kamiński nigdy nie powinien zostać szefem CBA" - podkreślił. Jak dodał, w stenogramach opublikowanych w mediach nie widzi "elementu korupcyjnego, ani elementu, który byłby zagrożeniem dla instytucji państwowych".

Halicki przypomniał też, że .Tygodnik "Wprost" opublikował w niedzielę informacje z raportu, który CBA przekazało najważniejszym osobom w państwie. Z informacji tygodnika wynika, że .

Agencja tłumaczy, że w Gdyni i Szczecinie, które służą do produkcji statków. "Zależało nam bardzo na sprzedaży temu podmiotowi, (...) wszystkie czynności, które wykonałem w ramach postępowania kompensacyjnego były wypełnieniem moich obowiązków i były wykonane prawidłowo" - powiedział w poniedziałek prezes ARP Wojciech Dąbrowski.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj