Dziennik Gazeta Prawana logo

Francja wydała fortunę na szefowanie Unii

27 października 2009, 14:57
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Francja na swoją prezydencję w Unii Europejskiej wydała w ubiegłym roku 171 milionów euro, co czyni ją jedną z najdroższych w historii. Kwota podana przez francuski trybunał finansowy (odpowiednik Najwyższej Izby Kontroli) oznacza, że każdy dzień sześciomiesięcznej prezydencji kosztował prawie milion euro.

Dla porównania, średnie unijne przewodnictwo zamyka się zwykle w granicach 70-80 milionów euro, a gdy poprzednio Francuzi kierowali pracami UE, byli znacznie oszczędniejsi - w 1995 r. wydali równowartość 14 milionów euro, a w 2000 r. - 57 mln.

Sam szczyt inaugurujący flagowy projekt francuskiej prezydencji, czyli Unię Śródziemnomorską, kosztował 16,6 mln euro, z czego milion wydano na uroczystą kolację, ponad 300 tys. na budowę podium dla uczestników, 194 tys. na ogrodników i 91 tys. na dywan.

Senacka komisja finansów przyznała w zeszłym tygodniu, że nie wszystkie z prawie 500 imprez zorganizowanych przez Francję w drugiej połowie zeszłego roku były niezbędne. Pewnym pocieszeniem może być jednak fakt, że rekordowe koszty prezydencji i tak były o 28 milionów niższe od zakładanego budżetu.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj