Dziennik Gazeta Prawana logo

Minister uśmiercił Margaret Thatcher

14 listopada 2009, 14:36
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Kanadyjski minister transportu John Baird spowodował incydent dyplomatyczny w stosunkach kanadyjsko-brytyjskich rozsyłając przyjaciołom SMS-a o treści "Thatcher umarła". Premier Kanady już brał się za pisanie depeszy kondolencyjnej, a w rzeczywistości chodziło o...kocura należącego do ministra.

Informacja, iż 84-letnia była brytyjska premier zmarła, szybko dotarła do premiera Kanady Stephena Harpera.

SMS wysłany przez Johna Birda, który na cześć "żelaznej damy" obdarzył jej nazwiskiem kota, został potraktowany dosłownie. Wiadomość o śmierci baronessy Thatcher rozeszła się okamgnieniu na galowym bankiecie w Toronto, zorganizowanym dla uhonorowania rodzin kanadyjskich wojskowych.

jeden z jego współpracowników i do urzędu brytyjskiego premiera na Downing Street, gdzie dowiedział się, że Thatcher żyje i ma się dobrze.

Po wyjaśnieniu zamieszania rzecznik kanadyjskiego premiera Dimitri Soudas miał powiedzieć:

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj