Nie jestem zwolennikiem, żeby polski podatnik przekazał tak duże pieniądze do kompletnie nieznananej instytucji (...) Prezydent Karol Nawrocki nie powiedział "tak" albo "nie", ale, że musi się konsultować z rządem, bo to skomplikowana i kosztowna sprawa. Moim zdaniem prezydent miał rację i taka odpowiedź była słuszna -powiedział były ambasador USA w Polsce.
Danie Fried "nie zazdrości" polskiemu rządowi
Daniel Fried przyznał, że "nie zazdrości polskiemu rządowi" w sprawie poparcia dla polityki Trumpa i utrzymania obecności wojskowej USA w Polsce. Rozumiem, dlaczego prezydent Nawrocki zasugerował, że Polska może współpracować z Ameryką w tej sprawie w zamian za coś konkretnego. Kiedy poprzedni prezydent Andrzej Duda oferował amerykańską bazę na terytorium Polski jako Fort Trump, rozumiał, o co chodziło. Nie jest łatwo współpracować z administracją Trumpa, a jest to potrzebne. Nie jestem w stanie krytykować jakichkolwiek decyzji polskiego rządu dotyczący stosunków z Białym Domem - powiedział były ambasador.
Wizerunek Polski w Waszyngtonie
Zdradził także, jaką opinię w Waszyngtonie ma obecnie nasz kraj. Polska ma mnóstwo przyjaciół w Waszyngtonie i żadnych wrogów. Wizerunek Polski jest bardzo dobry w obozie Trumpa i wśród demokratów. Jesteście szanowani jako kraj demokratyczny, dobrobytu, sukcesu gospodarczego i inwestycji w wojsko. Wizerunek Polski nie był tak dobry w ciągu ostatnich pokoleń - mówił.
Polska wśród przeciwników UE?
Dodał jednocześnie, że poszczególne frakcje obozu polityczny Donalda Trumpa mogą mieć inne zdanie na temat Polski. Jedna szkoła jest bardzo eurosceptyczna, a nawet antyeuropejska. Oni patrzą na Polskę jako narzędzie i sojusznik przeciw Unii Europejskiej. Moim zdaniem oni nie rozumieją, że UE jest w Polsce bardzo popularna. Są też inne frakcje w administracji Trumpa, którzy są raczej bardziej zorientowani na szkołę reaganowską o wspólnocie wolnego świata. Z każdą taką grupą polski prezydent i rząd mogą współpracować - powiedział były dyplomata.