Viktor Orban jest nieprzejednanym przeciwnikiem przyjęcia Węgier do Unii Europejskiej. W wywiadzie dla publicznego, węgierskiego radia stwierdził, że przyjęcie Ukrainy do Unii Europejskiej sprowadziłoby wojną z Rosją, która rozlałaby się na całą Europę.
Orban o "trwałym ryzyku wojny" z Rosją
"Członkostwo Ukrainy we Wspólnocie oznaczałoby natychmiastową wojnę z Rosją. I nawet gdyby w danym momencie panował pokój, i tak wiązałoby się to z trwałym ryzykiem wojny" - przekonywał premier Węgier.
Orban nie pomoże Ukrainie
Orban podtrzymał stanowisko Budapesztu dotyczące odmowy wysłania broni i wojsk do Ukrainę. Jak dodał, Węgry nie popierają bezwarunkowej pomocy finansowej dla kraju Wołodymyra Zełenskiego, a kwoty, o jakie wnioskują władze Ukrainy, wymagałyby wspólnych pożyczek państw członkowskich, co jego zdaniem negatywnie wpłynęłoby na politykę wewnętrzną Wspólnoty.
Premier Orban twierdzi, że polityka UE wobec Ukrainy szkodzi Węgrom. Podkreślił, że Unia Europejska nakłada ogromne sankcję pod przykrywką polityki handlowej. Premier Węgier otwarcie wypowiada się przeciw wsparciu wojskowemu dla Ukrainy i blokuje unijne głosowania dotyczące m.in. nakładania kolejnych sankcji na Rosję.
Węgrzy mają dość Orbana?
Większość Węgrów uważa lidera opozycyjnej TISZY Petera Magyara za bardziej odpowiedniego kandydata na premiera niż obecnego szefa rządu Viktora Orbana – wynika z opublikowanego w czwartek sondażu firmy Median, zleconego przez tygodnik "HVG". W ocenie 54 proc. respondentów Magyar bardziej nadaje się na stanowisko premiera; 46 proc. uznało, że lepszym szefem rządu będzie Orban. Gazeta przypomniała, że w badaniu z listopada obu kandydatów na premiera za odpowiednich do pełnienia tego urzędu uznało po 48 proc. ankietowanych.
W kwietniu wybory parlamentarne na Węgrzech
Wybory parlamentarne na Węgrzech odbędą się 12 kwietnia. Większość niezależnych sondaży daje TISZY od kilku do kilkunastu procent przewagi nad Fideszem. Węgrzy wybiorą też w kwietniu 199 deputowanych jednoizbowego Zgromadzenia Narodowego (Orszaggyules), z których 106 uzyska mandat w jednomandatowych okręgach, a pozostałych 93 zostanie wybranych z ogólnokrajowych list partyjnych. Kadencja parlamentarzystów trwa cztery lata.