Norwegia znajduje się obecnie w najpoważniejszej sytuacji bezpieczeństwa od zakończenia II wojny światowej - powiedziała szefowa policyjnej służby bezpieczeństwa PST Beate Gangaas podczas prezentacji raportu "Narodowa Ocena Zagrożeń". Jak dodała, na tę ocenę wpływa m.in. przedłużająca się wojna Rosji przeciwko Ukrainie, brak wyraźnych perspektyw na jej zakończenie oraz nasilona aktywność wywiadowcza, sabotażowa i operacje wpływu prowadzone poniżej progu otwartego konfliktu zbrojnego.

Największe niebezpieczeństwo ze strony Rosji

Według Gangaas to Rosja pozostaje głównym źródłem zagrożeń dla bezpieczeństwa Norwegii. W ocenie PST mimo ogromnych strat ponoszonych w wojnie przeciwko Ukrainie, Moskwa nie wykazuje gotowości do zmiany kursu i rozwija długofalowe plany wojskowe obejmujące również północ Europy. W raporcie zaznaczono, że osłabienie rosyjskich sił konwencjonalnych zwiększa skłonność Kremla do sięgania po metody hybrydowe, w tym sabotaże, działania „pod fałszywą flagą”, operacje wpływu oraz wykorzystywanie zorganizowanych grup przestępczych jako pośredników. Potencjalnymi celami pozostają infrastruktura krytyczna, sektor energetyczny oraz wsparcie Norwegii dla Ukrainy.

Reklama

Iran i Chiny budzą niepokój Norwegii

Reklama

Norweski wywiad wojskowy E-tjenesten w raporcie "Fokus 2026" wyraźniej niż dotychczas zaznaczył także rolę Chin. Pekin nie jest już postrzegany wyłącznie jako aktor zagrażający sferze technologicznej, lecz również jako państwo kontrolujące znaczną część światowych zasobów surowców krytycznych oraz kluczowe łańcuchy dostaw. Największego wzrostu zagrożenia norweskie służby spodziewają się obecnie ze strony Iranu. Przedstawione prognozy wskazują, że Teheran prowadzi operacje wywiadowcze i wpływu nie tylko w Norwegii, ale w całej Skandynawii. Często mają one być realizowane z wykorzystaniem sieci przestępczych jako pośredników lub bezpośrednich wykonawców. Zagrożone są przede wszystkim środowiska irańskiej diaspory, aktywiści, naukowcy, dziennikarze i dysydenci. Ryzyko ma dotyczyć również interesów oraz obywateli Izraela w Norwegii.

Apel norweskich służb o czujność

W ocenach wojskowego wywiadu podkreślono ponadto, że Arktyka i Daleka Północ stają się centralnym obszarem rywalizacji mocarstw. Region ten ma kluczowe znaczenie militarne i gospodarcze dla Norwegii, a jego rola dla bezpieczeństwa państwa będzie rosła wraz z nasileniem rosyjskiej aktywności wojskowej oraz obecnością militarną USA i sojuszników z NATO. Ochrona infrastruktury, szlaków komunikacyjnych oraz zdolności odstraszania w Arktyce została wskazana jako jeden z głównych priorytetów. Szefowie norweskich służb zaapelowali także do podmiotów prywatnych, samorządów i agencji rządowych o szczególną czujność i odpowiedzialność w codziennej działalności.

Norweski premier o stabilności Arktyki i roli Polski

"Rosja jeszcze nie stanowi bezpośredniego zagrożenia w Arktyce, ale po wojnie w Ukrainie jej wojska tam wrócą; dzięki Norwegii Polska uniezależniła się od rosyjskiego gazu, dlatego bezpieczeństwo i stabilność Arktyki leżą w interesie Warszawy" - ocenił w środę premier Norwegii Jonas Gahr Stoere podczas konferencji Arctic Frontiers w Tromsoe. Według Stoerego scenariusz powrotu rosyjskiej obecności wojskowej na północ kontynentu po zakończeniu wojny w Ukrainie wymaga wcześniejszych przygotowań i ścisłej współpracy sojuszniczej. Dotyczy to zarówno wymiaru militarnego, jak i gospodarczego.