Dziennik Gazeta Prawana logo

Tihipko: Może będę premierem

22 stycznia 2010, 16:49
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Bankier Serhij Tihipko, zdobywca trzeciego miejsca w przeprowadzonych w niedzielę wyborach prezydenta Ukrainy, nie wykluczył, że może zająć stanowisko premiera, jednak dopiero po drugiej turze wyborów.

"Chciałbym powiedzieć, że nie odrzucam kwestii objęcia teki premiera" - oświadczył w wywiadzie dla BBC, cytowanym w piątek przez ukraińskie media.

Stanowisko to zaproponowała mu kilka dni wcześniej obecna premier Julia Tymoszenko, która w dugiej turze wyborów prezydenckich zmierzy się z liderem prorosyjskiej Partii Regionów Ukrainy Wiktorem Janukowyczem.

Tymoszenko i Janukowycz usilnie zabiegają o poparcie Tihipki, gdyż ponad 13 proc. głosów, które zdobył on w pierwszej turze wyborów będzie ważne dla zwycięstwa jednego z tych kandydatów w drugiej turze 7 lutego.

Sam Tihipko ogłosił wcześniej, że nie poprze ani Tymoszenko, ani Janukowycza, bo żadne z nich nie ma planu konkretnych zmian w państwie i ogranicza się wyłącznie do rozdawania obietnic.

"Jeśli przyjdzie nowy prezydent i powie: +wybory się skończyły, dużo słów wypowiedziano, ale przepraszam za populizm, państwo potrzebuje zmian+, to ja nie obawiam się niepopularnych kroków i gotów jestem je uczynić jako premier" - oświadczył Tihipko w rozmowie z ukraińską sekcją BBC.

Nie zważając na zabiegi Tymoszenko, Janukowycz także ma nadzieję, że Tihipko poprze właśnie jego.

"Jestem pewien, że wyborcy, którzy głosowali (w niedzielnych wyborach) na Tihipkę, mają takie poglądy jak my i w drugiej turze wyborów będą z nami" - mówił w środę przywódca Partii Regionów.

Janukowycz współpracował z Tihipką w wyborach prezydenckich 2004 r., kiedy jako kandydat obozu władzy walczył o prezydenturę z ówczesnym kandydatem opozycji, ustępującym dziś prezydentem Wiktorem Juszczenką.

Tihipko, który kierował wtedy Narodowym Bankiem Ukrainy, był także szefem sztabu wyborczego Janukowycza. Kiedy na Ukrainie wybuchła pomarańczowa rewolucja wywołana fałszerstwami, których dopuszczał się sztab Janukowycza, Tihipko zrezygnował z kierowania sztabem, po czym wycofał się z działalności politycznej.

We wtorek, po przeliczeniu wszystkich kart do głosowania, Centralna Komisja Wyborcza w Kijowie podała, że w niedzielnym głosowaniu Janukowycz otrzymał 35,32 proc., a Tymoszenko 25,05 proc. głosów.

Obecny prezydent Wiktor Juszczenko, który w niedzielę ubiegał się o reelekcję, dostał 5,45 proc. głosów, zajmując w wyborach piąte miejsce.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj