Dziennik Gazeta Prawana logo

Hakerzy włamali się na spotkanie rosyjskich ministrów. Oto, do czego się przyznali

22 kwietnia 2026, 11:02
[aktualizacja 22 kwietnia 2026, 12:51]
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Rosja. wojsko
Ukraińscy hakerzy przerwali tajną naradę w Rosji. "Uważaj na siebie, łysy"/Shutterstock
Ukraińscy hakerzy przeprowadzili brawurową akcję, przejmując kontrolę nad wideokonferencją w rosyjskim Ministerstwie Przemysłu i Handlu. Jak informuje kyivpost.com, nagranie z posiedzenia ujawnia gigantyczną skalę zależności Moskwy od dostaw z Chin. Rosyjscy urzędnicy otwarcie przyznają, że 90 proc. elektroniki oraz niemal cały plastik używany do budowy bezzałogowców pochodzą z importu. Włamanie zakończyło się bezpośrednimi groźbami pod adresem decydentów odpowiedzialnych za produkcję dronów.

Do włamania doszło podczas zamkniętego spotkania urzędników odpowiedzialnych za łańcuchy dostaw dla wojska. Ukraiński żartowniś Jewgienij Wołnow opublikował nagranie, na którym słychać, jak hakerzy nagle przerywają dyskusję Rosjan. Zamiast omawiać plany produkcyjne, urzędnicy musieli wysłuchać ostrzeżeń.

Wszystkie wasze twarze są nagrane. Uważajcie na siebie. Ty, łysy, pierwszy – rzucił jeden z hakerów. Według niezależnych źródeł uwaga ta była skierowana do Aleksieja Sierdiuka, szefa departamentu ds. systemów bezzałogowych.

Prawda o rosyjskich dronach. 90 proc. części pochodzi zza granicy

Nagranie zawiera porażające przyznanie się do winy. Jeden z uczestników spotkania jasno stwierdził, że Rosja nie produkuje kluczowych komponentów u siebie. Jak informuje kyivpost.com, urzędnik przyznał: Jeśli mówimy o komponentach elektrycznych, to 90 proc. to zawsze zagraniczne surowce. Po prostu nie są one produkowane w Rosji.

Okazuje się, że problem dotyczy nawet najbardziej podstawowych materiałów. Podczas spotkania padło stwierdzenie, że nawet plastik używany do obudów jest teraz chiński, ponieważ rosyjski odpowiednik po prostu nie istnieje na rynku.

Rosyjskie drony. Z czego są zbudowane?

Analizy ekspertów potwierdzają słowa urzędników z nagrania. Choć Rosja nazywa swoje drony produktami krajowymi, w rzeczywistości to składaki z całego świata:

  • Orlan-10: Wykorzystuje japoński silnik, szwajcarski system sterowania oraz amerykańskie elementy kamery.
  • Shahed (rosyjska wersja): Dochodzenie "The Washington Post" wykazało, że te drony bojowe zawierają 126 zagranicznych komponentów (głównie z USA), a tylko cztery części są produkowane w Rosji.

"Niedługo będziecie potrzebować pomocy, żeby ratować własną skórę"

Włamanie nie było tylko aktem sabotażu informacyjnego. Hakerzy uderzyli w konkretne osoby, m.in. w 29-letniego Daniila Abulowa, który koordynuje kontakty producentów z Ministerstwem Obrony. Ostrzegli urzędników, że wsparcie państwa wkrótce będzie im potrzebne nie do budowy fabryk, ale do "ratowania własnej skóry".

Rosyjskie Ministerstwo Przemysłu i Handlu do tej pory nie wydało żadnego oświadczenia w sprawie tego wycieku.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj