Prezydent USA deklaruje pełną otwartość na rozmowy z każdym światowym liderem. Podczas spotkania w Gabinecie Owalnym podkreślił, że wizyta Putina na Florydzie mogłaby przynieść wymierne korzyści. Trump przyznał jednak, że szanse na taki przyjazd są małe.
Warto przypomnieć, że obaj liderzy widzieli się już w sierpniu 2025 roku podczas spotkania na Alasce. Obecnie sytuację komplikuje fakt, że Międzynarodowy Trybunał Karny ściga Putina. Stany Zjednoczone nie uznają jednak jurysdykcji tego Trybunału, co teoretycznie otwiera drzwi do wizyty Rosjanina na amerykańskiej ziemi.
Szczyt G20. Kiedy się odbędzie?
W tym roku to USA sprawują przewodnictwo w grupie G20. Donald Trump zaplanował szczyt liderów na 14-15 grudnia 2026 roku. Spotkanie odbędzie się w należącym do niego ośrodku Trump National Doral Miami na Florydzie. Biały Dom potwierdza, że choć oficjalne listy jeszcze nie wyszły, Rosja jako członek grupy otrzyma zaproszenie na wszystkich szczeblach – od ministerialnego po liderski.
Polska wchodzi do gry, RPA odpada
Tegoroczny szczyt przynosi zmianę w składzie uczestników. Polska de facto zastępuje w obradach Republikę Południowej Afryki. Decyzję tę podjął Waszyngton, który oskarża władze w Pretorii o dopuszczanie do "ludobójstwa" białych rolników.
Prezydent Karol Nawrocki już we wrześniu otrzymał osobiste zaproszenie od Donalda Trumpa. Dzięki temu polscy ministrowie i prezydent wezmą udział w najważniejszych decyzjach dotyczących światowej gospodarki nie jako goście, ale jako kluczowi partnerzy.
Co z zaproszeniem dla Moskwy?
Mimo entuzjazmu Trumpa, administracja USA tonuje nastroje. Przedstawiciele Białego Domu wyjaśniają, że zaproszenie Rosji to formalność wynikająca z regulaminu G20. Z kolei wiceminister spraw zagranicznych Rosji, Aleksandr Pankin, potwierdził już, że Moskwa otrzymała zaproszenie "na najwyższym szczeblu". Kreml ogłosi nazwisko swojego reprezentanta w późniejszym terminie.