To się nazywa szczęście! 40 sekund... Tylko tyle dzieliło od śmierci 115 osób podróżujących samolotem z Bergen do Trondheim w Norwegii. Przez błąd obsługi naziemnej Boeing 737 prawie zderzył się z awionetką. Norwegowie przestają ufać pracownikom swoich lotnisk, bo to już kolejny raz, gdy o mało co nie doprowadzili oni do katastrofy!
Maszyna linii lotniczych SAS wystartowała po 13. Obsługa z wieży kontrolnej poinformowała, że wszystko jest w porządku. Ale nie było... Gdy pilot nabierał
wysokości, na horyzoncie pojawił się mały samolot. Nie zauważyła go jednak wieża. Na szczęście zadziałał automatyczny system ostrzegania. Pilot ostro zanurkował.
Na pokładzie wybuchła panika. Po chwili jednak kapitan opanował sytuację. Postanowił też kontynuować lot, bo żaden z pasażerów nie został ranny. Niebezpieczną sytuację spowodował błąd popełniony przez kontrolera lotów na wieży lotniska w Bergen. Nie zareagował on na pojawienie się awionetki na linii startu samolotu pasażerskiego!
Podobny incydent wydarzył się w Norwegii w styczniu tego roku. Wtedy też w ostatniej chwili udało się uniknąć zderzenia Airbusa z 255 pasażerami i holenderskiego Fokkera z 80 osobami na pokładzie. Norwegowie narzekają, że winę za to ponosi nie dość, że niewystarczający, to jeszcze byle jak wyszkolony personel kontroli naziemnej!
Na pokładzie wybuchła panika. Po chwili jednak kapitan opanował sytuację. Postanowił też kontynuować lot, bo żaden z pasażerów nie został ranny. Niebezpieczną sytuację spowodował błąd popełniony przez kontrolera lotów na wieży lotniska w Bergen. Nie zareagował on na pojawienie się awionetki na linii startu samolotu pasażerskiego!
Podobny incydent wydarzył się w Norwegii w styczniu tego roku. Wtedy też w ostatniej chwili udało się uniknąć zderzenia Airbusa z 255 pasażerami i holenderskiego Fokkera z 80 osobami na pokładzie. Norwegowie narzekają, że winę za to ponosi nie dość, że niewystarczający, to jeszcze byle jak wyszkolony personel kontroli naziemnej!
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl